• Stan prawny na: 2026-05-16
Wspólnik spółki z o.o. może zostać prezesem zarządu i otrzymywać wynagrodzenie składające się ze stałego ryczałtu oraz premii zależnej od sprzedaży. Taki model jest dopuszczalny, o ile ma prawidłową podstawę korporacyjną lub umowną i odpowiada rzeczywiście wykonywanym obowiązkom.
Największe ryzyka dotyczą nie samego procentu od sprzedaży, lecz sposobu jego ustalenia: powiązania z udziałem w zysku, braku uchwały albo umowy, nierynkowej wysokości wynagrodzenia oraz rozliczeń podatkowych.

Tak. W spółce z ograniczoną odpowiedzialnością wspólnik może jednocześnie pełnić funkcję członka zarządu, w tym prezesa zarządu. Nie ma znaczenia sam fakt, że posiada 25% udziałów, a drugi wspólnik 75% udziałów. Ograniczenia mogą wynikać przede wszystkim z umowy spółki, uchwał wspólników albo szczególnych przepisów dotyczących konkretnej branży.
Powołanie do zarządu jest stosunkiem korporacyjnym. Oznacza to, że sama uchwała o powołaniu daje prawo do pełnienia funkcji, ale nie zawsze automatycznie tworzy prawo do wynagrodzenia. Wynagrodzenie trzeba odrębnie uregulować: w uchwale wspólników, w umowie o pracę, w kontrakcie menedżerskim, w umowie o świadczenie usług albo w innym prawidłowo dobranym dokumencie.
W praktyce najbezpieczniej jest rozdzielić dwie decyzje: powołanie danej osoby do zarządu oraz określenie zasad jej wynagradzania. Jeżeli prezes ma otrzymywać ryczałt i procent od sprzedaży, zasady naliczania premii powinny być możliwie konkretne.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zgodnie z art. 2031 Kodeksu spółek handlowych uchwała wspólników może ustalać zasady wynagradzania członków zarządu, w szczególności maksymalną wysokość wynagrodzenia, zasady przyznawania świadczeń dodatkowych albo ich maksymalną wartość. Jeżeli członek zarządu ma być zatrudniony na podstawie umowy o pracę lub innej umowy, wynagrodzenie określa organ albo osoba powołana uchwałą zgromadzenia wspólników do zawarcia takiej umowy.
Bardzo istotny jest art. 210 § 1 K.s.h. W umowie między spółką z o.o. a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza albo pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Jeżeli spółka nie ma rady nadzorczej, wspólnicy powinni podjąć uchwałę o powołaniu pełnomocnika do zawarcia umowy z prezesem. Nie należy doprowadzać do sytuacji, w której członek zarządu sam podpisuje umowę ze spółką we własnej sprawie.
Wynagrodzenie może być przyznane w kilku modelach. Może to być samo wynagrodzenie z tytułu powołania, umowa o pracę, kontrakt menedżerski albo umowa cywilnoprawna. Wybór ma znaczenie podatkowe, składkowe i organizacyjne. Inne konsekwencje może mieć wynagrodzenie z powołania, inne umowa o pracę, a jeszcze inne współpraca na podstawie działalności gospodarczej. Dlatego dokumenty powinny być przygotowane przed rozpoczęciem wypłat.
Stałe wynagrodzenie miesięczne połączone z premią procentową od sprzedaży jest co do zasady dopuszczalne. W spółkach prywatnych przepisy nie zakazują ustalenia premii zależnej od wyników sprzedażowych. Ważne jest jednak, aby mechanizm był racjonalny, możliwy do zweryfikowania i powiązany z realnym zakresem obowiązków prezesa.
W uchwale albo umowie warto wskazać co najmniej:
Najbezpieczniejsze podatkowo są konstrukcje, które pokazują biznesowe uzasadnienie wynagrodzenia. Może to być premia od wzrostu sprzedaży, sprzedaży ponad ustalony plan, pozyskania nowych kontraktów albo poprawy marży. Sama premia od całej sprzedaży również może być dopuszczalna, ale przy wysokim procencie i braku związku z działaniami prezesa może budzić pytania organów podatkowych.
Premia od sprzedaży nie jest automatycznie ukrytą dywidendą. Dywidenda jest wypłatą z zysku dla wspólników, dokonywaną na zasadach przewidzianych w Kodeksie spółek handlowych. Wynagrodzenie prezesa jest natomiast zapłatą za pełnienie funkcji albo wykonywanie określonych czynności na rzecz spółki.
Ryzyko pojawia się wtedy, gdy wynagrodzenie tylko formalnie nazywa się premią, a w rzeczywistości zastępuje wypłatę zysku. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w których:
W spółkach powiązanych osobowo, w których wspólnik otrzymuje wynagrodzenie od własnej spółki, trzeba brać pod uwagę przepisy podatkowe dotyczące kosztów uzyskania przychodów, cen rynkowych oraz transakcji z podmiotami powiązanymi. Jeżeli spółka korzysta z ryczałtu od dochodów spółek, potocznie nazywanego estońskim CIT, dodatkowo należy ocenić, czy świadczenie nie może zostać uznane za ukryty zysk w rozumieniu przepisów podatkowych.
Najważniejsze jest wykazanie, że spółka płaci za realną pracę, odpowiedzialność i wynik, a nie wypłaca wspólnikowi zysku pod inną nazwą. Dlatego w dokumentach warto opisać zakres obowiązków prezesa, cele sprzedażowe, zasady raportowania i sposób obliczenia premii.
Dobrym rozwiązaniem jest powiązanie premii z obiektywnymi wskaźnikami, na przykład:
Mniej bezpieczne jest ustalenie premii jako wysokiego procentu od całego przychodu bez żadnych progów, limitów i warunków. Jeszcze większe ryzyko powstaje, gdy procent premii odpowiada udziałowi wspólnika w kapitale zakładowym, na przykład 25%, bo może to wyglądać jak próba zastąpienia dywidendy wynagrodzeniem.
Powołanie wspólnika na prokurenta jest możliwe, ale nie rozwiązuje automatycznie problemu wynagrodzenia. Prokura jest szczególnym pełnomocnictwem handlowym, a nie sama w sobie umową o pracę ani umową o świadczenie usług. Jeżeli prokurent ma otrzymywać wynagrodzenie, należy ustalić jego podstawę, zakres czynności i zasady wypłaty.
Wynagrodzenie prokurenta także może składać się z części stałej i zmiennej, jeżeli odpowiada jego realnym obowiązkom. Jeżeli prokurent faktycznie zajmuje się sprzedażą, negocjuje kontrakty, pozyskuje klientów albo wspiera zarząd w działalności handlowej, premia od sprzedaży może mieć gospodarcze uzasadnienie. Jeżeli jednak prokura ma służyć wyłącznie wypłacie wspólnikowi pieniędzy, ryzyka podatkowe pozostają podobne.
Różnica polega na tym, że przy umowie z prokurentem nie stosuje się art. 210 § 1 K.s.h. właściwego dla umów z członkiem zarządu. Spółkę reprezentuje wtedy zarząd zgodnie z zasadami reprezentacji. Nadal trzeba jednak zadbać o rynkowy charakter wynagrodzenia, prawidłową uchwałę albo umowę oraz właściwe rozliczenia podatkowe i składkowe.
Najprostszy model zależy od tego, jaką funkcję ma faktycznie pełnić wspólnik. Jeżeli ma zarządzać spółką i odpowiadać za jej działalność, naturalnym rozwiązaniem jest powołanie go do zarządu oraz podjęcie uchwały określającej wynagrodzenie albo zawarcie z nim umowy przez pełnomocnika powołanego uchwałą wspólników.
Jeżeli ma przede wszystkim sprzedawać produkty, obsługiwać klientów lub pozyskiwać kontrakty, można rozważyć funkcję prokurenta albo odrębną umowę handlową, ale tylko wtedy, gdy odpowiada to rzeczywistemu zakresowi czynności. Nie warto wybierać prokury wyłącznie po to, aby ominąć wymogi dotyczące członka zarządu, bo organy podatkowe oceniają ekonomiczny sens wypłat, a nie tylko ich nazwę.
W opisanym układzie udziałowiec większościowy może pełnić funkcję prezesa bez wynagrodzenia, a udziałowiec mniejszościowy może otrzymywać wynagrodzenie za pełnienie funkcji prezesa albo prokurenta. Taka asymetria sama w sobie nie jest zakazana. Powinna jednak wynikać z rzeczywistego podziału zadań w spółce.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne ukształtowanie premii może wpływać na ocenę prawną i podatkową wynagrodzenia wspólnika pełniącego funkcję w spółce.
Wspólnicy powołali mniejszościowego wspólnika na prezesa zarządu. Uchwała przewiduje stałe wynagrodzenie miesięczne oraz premię 3% od sprzedaży netto powyżej ustalonego planu kwartalnego, z wyłączeniem faktur niezapłaconych i zwrotów. Prezes odpowiada za zespół sprzedaży, negocjacje z kluczowymi klientami i raportowanie wyników. Taki model jest łatwiejszy do obrony, ponieważ premia jest powiązana z realnymi obowiązkami i mierzalnym wynikiem.
Spółka chce wypłacać wspólnikowi posiadającemu 25% udziałów premię wynoszącą 25% miesięcznego zysku, mimo że nie określono jego obowiązków ani zasad rozliczenia. Taki mechanizm jest ryzykowny, bo procent odpowiada udziałowi w spółce, a premia zależy od zysku podobnie jak dywidenda. Bez mocnego uzasadnienia gospodarczego organ podatkowy może zakwestionować charakter takiej wypłaty.
Tak. Przepisy nie wymagają, aby prezesem był wspólnik większościowy. Wspólnik posiadający 25% udziałów może zostać powołany do zarządu, jeżeli nie wyklucza tego umowa spółki lub szczególne ograniczenia dotyczące danej działalności.
Tak. Wynagrodzenie członka zarządu może składać się z części stałej i zmiennej. Premia od sprzedaży powinna mieć jasne zasady naliczania, wynikać z uchwały albo umowy i być powiązana z rzeczywistymi obowiązkami prezesa.
Nie zawsze. Sam procent od sprzedaży nie oznacza ukrytej dywidendy. Ryzyko rośnie, gdy premia nie ma związku z pracą prezesa, odpowiada proporcji udziałów, jest liczona jak udział w zysku albo nie ma rynkowego uzasadnienia.
Umowę między spółką z o.o. a członkiem zarządu podpisuje w imieniu spółki rada nadzorcza albo pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Wynika to z art. 210 § 1 Kodeksu spółek handlowych.
Tak, jeżeli ma prawidłową podstawę wynagrodzenia i faktycznie wykonuje czynności uzasadniające premię. Sama prokura jest pełnomocnictwem, dlatego warto dodatkowo uregulować zakres zadań, wynagrodzenie i sposób rozliczenia.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Siwiec
Radca prawny, absolwentka wydziału prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Od 2010 roku prowadzi własną kancelarię. Specjalizuje się w obsłudze prawnej przedsiębiorców z różnych branż. W obecnej praktyce zawodowej zajmuje się m.in. problematyką najmu lokali...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika