• Stan prawny na: 2026-05-21
Ustne ustalenie sprzedaży udziałów w spółce z o.o. nie przenosi udziałów. Co do zasady potrzebna jest umowa w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi, a w określonych przypadkach także spełnienie wymogów systemu teleinformatycznego.
Jeżeli pieniądze zostały przekazane na podstawie niewykonanej obietnicy sprzedaży udziałów, najczęściej trzeba rozważyć wezwanie do zawarcia umowy, żądanie zwrotu środków, odszkodowanie oraz ewentualne zabezpieczenie roszczenia w sądzie.

W spółce z ograniczoną odpowiedzialnością udziały nie przechodzą na nabywcę wyłącznie na podstawie ustnych ustaleń, zapłaty pieniędzy lub publicznej deklaracji prezesa. Zgodnie z art. 180 § 1 Kodeksu spółek handlowych zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz jego zastawienie powinno być dokonane w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi.
Nie chodzi tu o akt notarialny, lecz o pisemną umowę, pod którą notariusz poświadcza podpisy stron. Dopiero zachowanie tej formy pozwala mówić o ważnej umowie przeniesienia udziałów, oczywiście przy założeniu, że sprzedający rzeczywiście jest właścicielem udziałów i może nimi rozporządzać.
Trzeba też sprawdzić umowę spółki. Może ona przewidywać ograniczenia zbycia udziałów, na przykład wymóg zgody spółki albo inny tryb postępowania. Po zawarciu skutecznej umowy spółka powinna zostać zawiadomiona o przejściu udziałów wraz z dowodem dokonania czynności, aby zmiana mogła być uwzględniona w dokumentach spółki i, w razie potrzeby, w rejestrze.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Jeżeli strony ustnie uzgodniły sprzedaż 33% udziałów, ale nie podpisały umowy w wymaganej formie, to taka umowa nie wywołuje skutku przeniesienia udziałów. Wynika to z art. 73 § 2 Kodeksu cywilnego: gdy ustawa zastrzega dla czynności prawnej inną formę szczególną niż zwykła forma pisemna, czynność dokonana bez zachowania tej formy jest nieważna, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.
Nie zmienia tego fakt, że prezes powiedział pracownikom, iż dana osoba jest udziałowcem. Takie oświadczenie może mieć znaczenie dowodowe, ale nie zastępuje umowy zbycia udziałów. Nie wystarczy też sama zapłata pieniędzy ani pokwitowania od pracowników, jeżeli nie doszło do skutecznego przeniesienia udziałów.
W praktyce trzeba dodatkowo ustalić, czy prezes był właścicielem udziałów, które miał sprzedać. Prezes zarządu nie zawsze jest wspólnikiem. Jeżeli udziały należały do innej osoby, spółki lub kilku wspólników, sama rozmowa z prezesem może nie tworzyć skutecznego zobowiązania po stronie rzeczywistego właściciela udziałów.
Opisane ustalenia mogą być oceniane jako umowa przedwstępna, jeżeli da się ustalić jej istotne elementy: strony, przedmiot, czyli udziały, które miały zostać sprzedane, oraz cenę albo sposób jej ustalenia. Zgodnie z art. 389 Kodeksu cywilnego umowa przedwstępna zobowiązuje do zawarcia oznaczonej umowy przyrzeczonej i powinna określać jej istotne postanowienia.
Jeżeli termin zawarcia umowy przyrzeczonej nie został wskazany, strona uprawniona może wyznaczyć odpowiedni termin. Jeżeli w ciągu roku od zawarcia umowy przedwstępnej nie wyznaczono terminu zawarcia umowy przyrzeczonej, żądanie zawarcia umowy przyrzeczonej nie przysługuje.
Kluczowa jest jednak forma. Z art. 390 § 2 Kodeksu cywilnego wynika, że dochodzenie przed sądem zawarcia umowy przyrzeczonej jest możliwe wtedy, gdy umowa przedwstępna spełnia wymagania, od których zależy ważność umowy przyrzeczonej, w szczególności wymagania co do formy. Przy sprzedaży udziałów oznacza to zasadniczo formę pisemną z podpisami notarialnie poświadczonymi. Jeśli ustalenia były tylko ustne, roszczenie o przymusowe przeniesienie udziałów będzie co do zasady bardzo trudne albo niemożliwe.
Jeżeli nie doszło do skutecznej sprzedaży udziałów, trzeba rozważyć roszczenia pieniężne. W zależności od okoliczności mogą to być przede wszystkim: zwrot świadczenia spełnionego bez podstawy prawnej, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, odszkodowanie za uchylanie się od zawarcia umowy przedwstępnej albo rozliczenie kwoty przekazanej jako pożyczka lub zaliczka.
Szczególnie ważne jest ustalenie, kto faktycznie uzyskał korzyść. Jeżeli pieniądze zostały wypłacone bezpośrednio pracownikom na wynagrodzenia, mogło dojść do spłaty zobowiązań spółki. Wtedy roszczenie może być kierowane nie tylko przeciwko osobie, która obiecywała sprzedaż udziałów, ale w określonych konfiguracjach także przeciwko podmiotowi, który został wzbogacony. Wymaga to analizy dokumentów, pokwitowań, korespondencji i celu przekazania środków.
Warto zebrać: pokwitowania pracowników, wiadomości SMS i e-mail, potwierdzenia przelewów, dane świadka rozmowy, dokumenty spółki oraz wszelkie dowody potwierdzające, że zapłata nastąpiła w związku z obietnicą zbycia udziałów. Im precyzyjniej da się wykazać treść ustaleń, tym łatwiej dochodzić zwrotu pieniędzy lub odszkodowania.
Pierwszym praktycznym krokiem powinno być pisemne wezwanie osoby, która obiecała sprzedaż udziałów, do zawarcia umowy w prawidłowej formie. W wezwaniu należy wskazać termin, miejsce, dane notariusza, uzgodnioną liczbę udziałów, cenę oraz konsekwencje odmowy.
Jeżeli druga strona nie stawi się u notariusza albo odmówi podpisania umowy, warto wysłać kolejne wezwanie do zapłaty. W takim piśmie należy określić kwotę żądanego zwrotu, podstawę roszczenia, termin zapłaty oraz numer rachunku. Pismo powinno być wysłane w sposób pozwalający wykazać doręczenie, na przykład listem poleconym za potwierdzeniem nadania albo przez pełnomocnika.
Takie wezwania mają znaczenie dowodowe. Pokazują, że druga strona została jasno poinformowana o żądaniu i miała możliwość dobrowolnego wykonania zobowiązania. Mogą też pomóc przy późniejszym dochodzeniu odsetek lub kosztów procesu.
Osoba, która nie nabyła skutecznie udziałów, nie może sama zakazać wspólnikowi rozporządzania jego własnością. Nie wystarczy więc poinformowanie spółki, pracowników lub potencjalnego nabywcy, że toczy się spór. Takie działania trzeba prowadzić ostrożnie, aby nie narazić się na zarzut naruszenia dóbr osobistych, renomy przedsiębiorcy albo bezprawnego utrudniania transakcji.
Teoretycznie można rozważyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Zabezpieczenia można żądać w sprawie cywilnej, jeżeli uprawdopodobni się roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Interes prawny istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie przyszłego orzeczenia albo osiągnięcie celu postępowania.
W sprawach o roszczenia niepieniężne sąd może zastosować sposób zabezpieczenia odpowiedni do okoliczności, w tym zakaz zbywania określonych praw. Problem polega na tym, że przy ustnej umowie przedwstępnej sprzedaży udziałów roszczenie o przeniesienie udziałów może nie istnieć albo może być niewystarczająco uprawdopodobnione. Wtedy sąd może odmówić zabezpieczenia w postaci zakazu sprzedaży udziałów.
Jeżeli głównym roszczeniem jest zwrot pieniędzy, bardziej realne może być zabezpieczenie roszczenia pieniężnego, na przykład przez zajęcie rachunku bankowego lub innych składników majątkowych dłużnika. Dobór zabezpieczenia zależy jednak od tego, przeciwko komu kierowane jest roszczenie i jakimi dowodami dysponuje poszkodowany.
Można rozważyć rzeczowe poinformowanie potencjalnego nabywcy, że istnieje spór dotyczący wcześniejszych ustaleń co do sprzedaży udziałów. Takie pismo powinno być wyważone, oparte na faktach i dokumentach. Nie powinno zawierać gróźb, niezweryfikowanych zarzutów ani twierdzeń, których nie da się udowodnić.
Bezpieczniej jest kierować formalne pisma przede wszystkim do osoby, która obiecała sprzedaż udziałów, oraz do spółki, jeżeli jej zobowiązania zostały faktycznie pokryte przekazanymi środkami. Pismo do potencjalnego nabywcy może mieć sens tylko wtedy, gdy jest przygotowane starannie i nie narusza granic dozwolonej ochrony własnych praw.
Poniższe przykłady pokazują, jak podobne spory mogą wyglądać w praktyce i jakie znaczenie mają dowody oraz forma ustaleń.
Inwestor uzgodnił z jedynym wspólnikiem sprzedaż 25% udziałów i przekazał pieniądze na bieżące zobowiązania spółki. Nie podpisano jednak umowy z podpisami notarialnie poświadczonymi. Gdy wspólnik odmówił wizyty u notariusza, inwestor nie mógł skutecznie twierdzić, że jest już wspólnikiem. Mógł natomiast dochodzić zwrotu przekazanej kwoty i wykazywać, że została zapłacona wyłącznie dlatego, że liczył na zawarcie umowy.
Kandydat na wspólnika wypłacił pracownikom zaległe wynagrodzenia, bo prezes zapewniał go, że w zamian otrzyma część udziałów. Po odmowie podpisania umowy okazało się, że prezes nie był właścicielem wszystkich udziałów. W takiej sytuacji kluczowe stało się ustalenie, kto został wzbogacony: spółka, która uniknęła zapłaty wynagrodzeń, czy osoba składająca obietnice. Od tego zależało, przeciwko komu należało skierować roszczenie.
Sprzedający po ustnych ustaleniach zaczął negocjować sprzedaż tych samych udziałów z inną osobą. Niedoszły nabywca chciał natychmiast zablokować transakcję. Po analizie okazało się, że nie ma dokumentu w wymaganej formie, więc szanse na sądowy zakaz zbywania udziałów są ograniczone. Bardziej realnym działaniem było szybkie wezwanie do zapłaty, pozew o zwrot środków oraz wniosek o zabezpieczenie roszczenia pieniężnego.
Nie, sama ustna umowa nie przenosi udziałów w spółce z o.o. Co do zasady potrzebna jest umowa pisemna z podpisami notarialnie poświadczonymi, a w określonych przypadkach spełnienie wymogów przewidzianych dla czynności w systemie teleinformatycznym.
Jeżeli umowa przedwstępna była tylko ustna, zwykle nie można skutecznie żądać przed sądem zawarcia umowy przyrzeczonej. Roszczenie o przymusowe zawarcie umowy wymaga, aby umowa przedwstępna spełniała także wymagania formy przewidzianej dla sprzedaży udziałów.
Tak. Pokwitowania mogą potwierdzać, że pieniądze faktycznie zostały wydane i na jaki cel. Nie zastępują jednak umowy sprzedaży udziałów. Są dowodem potrzebnym przede wszystkim do dochodzenia zwrotu pieniędzy lub odszkodowania.
To zależy od tego, kto przyjął korzyść i kto składał wiążące obietnice. Pozwanym może być sprzedający, osoba działająca jako prezes, spółka albo kilka podmiotów, ale wymaga to analizy dokumentów i przepływu pieniędzy.
Można przekazać rzetelną informację o sporze, ale trzeba unikać nieudowodnionych zarzutów i działań, które mogłyby zostać uznane za bezprawne utrudnianie transakcji. Najbezpieczniej przygotować takie pismo po analizie dowodów.
Sąd może udzielić zabezpieczenia, jeżeli roszczenie i interes prawny zostaną uprawdopodobnione. Przy samej ustnej umowie przedwstępnej zakaz sprzedaży udziałów może być trudny do uzyskania, zwłaszcza gdy brak roszczenia o przeniesienie udziałów.
W opisanej sytuacji najważniejsze jest to, że ustne ustalenia i zapłata pieniędzy nie czynią nabywcy wspólnikiem spółki z o.o. Do przeniesienia udziałów potrzebna jest forma wymagana przez Kodeks spółek handlowych. Jeżeli nie została zachowana, należy skupić się na zabezpieczeniu dowodów, wezwaniu do zawarcia umowy lub zapłaty oraz na dochodzeniu roszczeń pieniężnych.
Próba zablokowania sprzedaży udziałów osobie trzeciej może być skuteczna tylko w wyjątkowych sytuacjach i wymaga decyzji sądu. W praktyce często bezpieczniejszą drogą jest pozew o zwrot środków wraz z odpowiednio dobranym wnioskiem o zabezpieczenie.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz.U. 2000 nr 94 poz. 1037
3. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Nosal
Radca prawny od 2005 roku, absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Udziela porad z prawa cywilnego , pracy oraz rodzinnego , a także z zakresu procedury cywilnej i...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika