• Stan prawny na: 2026-05-20
Składki ZUS sprzed wielu lat mogą być przedawnione, ale nie zawsze wystarczy samo upływanie czasu. Znaczenie mają m.in. egzekucja, zabezpieczenie hipoteką lub zastawem, postępowanie upadłościowe, decyzja o odpowiedzialności osoby trzeciej oraz ewentualna umowa ratalna.
W sprawie dotyczącej dawnej spółki z o.o. najbezpieczniej najpierw ustalić stan konta i wystąpić o zaświadczenie o niezaleganiu, zamiast od razu proponować raty lub ugodę.
.jpg)
Podstawą oceny jest ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z art. 24 ust. 4 tej ustawy należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w dalszych przepisach.
W praktyce oznacza to, że sam fakt, iż składki dotyczą lat 2001 i 2002, przemawia za bardzo dokładnym sprawdzeniem przedawnienia. Nie można jednak automatycznie przyjąć, że dług na pewno wygasł, jeżeli w międzyczasie ZUS prowadził egzekucję, zawiesił bieg terminu, uzyskał zabezpieczenie albo wydał decyzję wobec osoby trzeciej.
Ważna jest również treść pisma z lutego 2012 r. Jeżeli wynikało z niego, że postępowanie zostało zakończone i nie stwierdzono obowiązkowych składek, może to oznaczać, że ZUS nie ustalił zaległości w tym zakresie. Jeżeli jednak pismo dotyczyło tylko określonego tytułu ubezpieczenia albo konkretnego okresu, nie musi zamykać całej sprawy. Dlatego warto oprzeć się na dokumentach z akt ZUS, a nie tylko na pamięci co do treści korespondencji.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Termin przedawnienia składek ZUS zmieniał się w czasie. Obecnie zasadą jest 5-letni termin przedawnienia. W przeszłości obowiązywał także termin 10-letni, co ma znaczenie przy starych zaległościach, zwłaszcza z początku lat 2000.
Dla należności, których bieg przedawnienia rozpoczął się przed 1 stycznia 2012 r., trzeba zastosować przepisy przejściowe. Zgodnie z art. 27 ustawy z dnia 16 września 2011 r. o redukcji niektórych obowiązków obywateli i przedsiębiorców, zasadniczo stosuje się 5-letni termin liczony od 1 stycznia 2012 r., ale jeżeli według starych przepisów przedawnienie nastąpiłoby wcześniej, stosuje się ten wcześniejszy termin.
Dlatego w sprawach dotyczących składek za 2001 i 2002 r. trzeba odtworzyć historię sprawy: daty wymagalności składek, ewentualne decyzje ZUS, korespondencję, czynności egzekucyjne, postępowania sądowe, upadłość, zabezpieczenia oraz ewentualne układy ratalne. Dopiero wtedy można odpowiedzialnie ocenić, czy zobowiązanie wygasło wskutek przedawnienia.
Najczęstszy błąd polega na liczeniu przedawnienia wyłącznie od daty składek. Ustawa przewiduje sytuacje, w których bieg terminu nie rozpoczyna się, ulega zawieszeniu albo zostaje przerwany.
Znaczenie mogą mieć zwłaszcza:
Jeżeli należność została zabezpieczona hipoteką lub zastawem, nie działa to tak samo jak zwykłe przedawnienie. Po upływie terminu przedawnienia ZUS może dochodzić należności tylko z przedmiotu hipoteki lub zastawu, w granicach przewidzianych w ustawie.
W przypadku spółki z o.o. trzeba najpierw ustalić, kto był płatnikiem składek i z jakiego tytułu ZUS dochodzi należności. Inaczej ocenia się zaległości samej spółki jako płatnika, a inaczej ewentualną odpowiedzialność członka zarządu lub innej osoby trzeciej.
Jeżeli ZUS wydał decyzję o odpowiedzialności osoby trzeciej lub następcy prawnego, przedawnienie takich należności następuje po upływie 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym decyzja została wydana. To oznacza, że przy odpowiedzialności członka zarządu istotna może być nie tylko data powstania zaległości spółki, ale także data wydania decyzji przenoszącej odpowiedzialność.
Jeżeli nie otrzymał Pan decyzji o odpowiedzialności osoby trzeciej, tytułu wykonawczego, zawiadomienia o egzekucji ani innej korespondencji po 2012 r., jest to argument przemawiający za tym, że ZUS nie prowadził aktywnych działań. Nie zastępuje to jednak sprawdzenia akt, bo korespondencja mogła być doręczana na adres widniejący w dokumentach ZUS albo dotyczyć spółki, a nie Pana prywatnie.
Najrozsądniejszym pierwszym krokiem jest ustalenie, czy ZUS wykazuje jakiekolwiek zaległości. Można to zrobić przez wniosek o wydanie zaświadczenia o niezaleganiu w opłacaniu składek. W praktyce służy do tego formularz RWN, który można złożyć papierowo albo elektronicznie przez PUE/eZUS, jeżeli dana osoba ma dostęp do swojego profilu.
Jeżeli ZUS wyda zaświadczenie o niezaleganiu, sprawa jest zwykle uporządkowana na potrzeby bieżących kontaktów z bankiem, kontrahentem lub urzędem. Jeżeli odmówi wydania zaświadczenia, powinien wskazać, z jakiego powodu uznaje, że zaległość istnieje. Wtedy można żądać szczegółowego rozliczenia konta, kopii decyzji, informacji o tytułach wykonawczych i czynnościach, które miały wpływ na przedawnienie.
Nie warto zaczynać od propozycji ugody lub rat, jeżeli nie wiadomo, czy dług w ogóle istnieje i czy nie jest przedawniony. Wniosek o raty ma sens dopiero wtedy, gdy po analizie dokumentów okaże się, że należność jest nadal wymagalna albo że spór z ZUS byłby nieopłacalny.
Jeżeli ZUS wskaże zaległość, należy poprosić o rozbicie jej na okresy, należność główną, odsetki, podstawę prawną oraz informację o zdarzeniach wpływających na bieg przedawnienia. Samo ogólne wskazanie kwoty zadłużenia nie wystarcza do oceny sprawy.
W razie wydania decyzji przez ZUS trzeba pilnować terminu na odwołanie do sądu. W odwołaniu można podnosić m.in. zarzut przedawnienia, brak podstaw do objęcia ubezpieczeniem, błędne ustalenie płatnika, nieprawidłowe doręczenia lub brak przesłanek odpowiedzialności osoby trzeciej. Zakres zarzutów zależy od treści decyzji i dokumentów z akt.
Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego należności składkowe stają się wymagalne w terminach, w których aktualizuje się obowiązek samoobliczenia i opłacenia składek. Ma to znaczenie przy liczeniu początku biegu przedawnienia dla konkretnych miesięcy.
W opisanej sytuacji nie rekomendowałbym biernego czekania, ale też nie zaczynałbym od propozycji spłaty. Najpierw należy sprawdzić, czy ZUS w ogóle wykazuje zaległość i z jakiego tytułu. Jeżeli ostatnie pismo z 2012 r. wskazywało na brak obowiązkowych składek, może to być dla Pana korzystny dokument, który warto odnaleźć i zachować.
Najbezpieczniejsza kolejność działań to: zebranie korespondencji, złożenie wniosku o zaświadczenie o niezaleganiu, uzyskanie rozliczenia konta w razie odmowy, a dopiero potem decyzja, czy składać odwołanie, wniosek o umorzenie, wniosek o raty albo inne pismo do ZUS.
Poniższe przykłady pokazują, dlaczego przy starych składkach ZUS sama data powstania długu nie zawsze rozstrzyga sprawę.
Pan Marek był członkiem zarządu spółki z o.o., która nie opłacała składek za pracowników. Po wielu latach otrzymał pismo z ZUS i uznał, że dług na pewno jest przedawniony. Po analizie okazało się jednak, że ZUS kilka lat wcześniej wydał wobec niego decyzję o odpowiedzialności osoby trzeciej. W takiej sytuacji trzeba liczyć osobny termin przedawnienia od końca roku, w którym wydano tę decyzję.
Pani Anna zamknęła działalność wiele lat temu i nie miała kontaktu z ZUS. Przed sprzedażą nieruchomości wystąpiła o zaświadczenie o niezaleganiu. ZUS odmówił, powołując się na dawną zaległość zabezpieczoną hipoteką. W jej sprawie istotne było nie tylko przedawnienie samej należności, ale także to, czy ZUS może dochodzić zapłaty z konkretnej nieruchomości.
Pan Tomasz otrzymał informację, że ZUS nie wykazuje zaległości, ale nie miał formalnego zaświadczenia. Złożył wniosek RWN i uzyskał dokument o niezaleganiu w opłacaniu składek. Dzięki temu nie musiał składać wniosku o raty ani prowadzić zbędnych negocjacji z ZUS w sprawie, która nie wymagała spłaty.
Nie można tego stwierdzić bez sprawdzenia akt. Przy tak starych należnościach przedawnienie jest bardzo prawdopodobnym zagadnieniem do analizy, ale trzeba ustalić, czy nie było czynności egzekucyjnych, decyzji, zabezpieczeń, upadłości albo innych zdarzeń wpływających na bieg terminu.
Nie jako pierwszy krok. Najpierw lepiej ustalić, czy zaległość w ogóle istnieje i czy nie jest przedawniona. Wniosek o raty warto rozważać dopiero po analizie dokumentów i wtedy, gdy wiadomo, że należność jest nadal skutecznie dochodzona.
Sam wniosek o zaświadczenie ma charakter informacyjny i służy ustaleniu stanu konta. Czym innym jest natomiast zawarcie umowy ratalnej, odroczenie płatności albo czynności egzekucyjne prowadzone przez ZUS.
Odmowa zwykle oznacza, że ZUS uważa, iż istnieje zaległość. Wtedy trzeba zażądać szczegółowego rozliczenia i dokumentów pokazujących, z jakiego okresu pochodzi dług oraz dlaczego ZUS uznaje go za nieprzedawniony.
Może odpowiadać, ale nie automatycznie. ZUS musi wykazać podstawy odpowiedzialności i wydać decyzję. W takiej sprawie trzeba osobno analizować dług spółki, funkcję w zarządzie, czas powstania zaległości oraz datę i treść decyzji.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - Dz.U. 1998 nr 137 poz. 887
2. Ustawa z dnia 16 września 2011 r. o redukcji niektórych obowiązków obywateli i przedsiębiorców - Dz.U. 2011 nr 232 poz. 1378
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2016 r., sygn. akt I UK 23/15, LEX nr 1999816
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Talkowska-Szewczyk
Członek Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu. Absolwentka Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz studiów podyplomowych – Prawo medyczne i bioetyka na Uniwersytecie Jagiellońskim na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie. Radca...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika