• Stan prawny na: 2026-05-21
Członek zarządu spółki z o.o. nie może bez zgody spółki prowadzić działalności konkurencyjnej, także w formie własnej jednoosobowej działalności gospodarczej. Sam fakt, że drugi wspólnik wie o tej działalności, zwykle nie zastępuje formalnej zgody wymaganej przez Kodeks spółek handlowych.
W artykule wyjaśniamy, kiedy taki sam profil działalności może być problemem, kto udziela zgody, jakie dokumenty warto przygotować i jakie konsekwencje grożą członkowi zarządu.

Jeżeli jest Pan członkiem zarządu spółki z o.o. i jednocześnie prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą o takim samym profilu, trzeba ocenić, czy działalność ta realnie konkuruje ze spółką. Nie rozstrzyga o tym wyłącznie identyczny kod PKD. Ważne są przede wszystkim: rodzaj usług lub towarów, grupa klientów, obszar działania, sposób pozyskiwania zleceń, wykorzystanie kontaktów spółki oraz ryzyko przejmowania kontraktów.
Podstawą jest art. 211 Kodeksu spółek handlowych, zgodnie z którym członek zarządu nie może bez zgody spółki zajmować się interesami konkurencyjnymi ani uczestniczyć w konkurencyjnych podmiotach w sposób wskazany w tym przepisie. Zakaz obejmuje również udział w konkurencyjnej spółce kapitałowej, jeżeli członek zarządu posiada co najmniej 10% udziałów lub akcji albo prawo powołania co najmniej jednego członka zarządu.
W opisanej sytuacji kluczowe znaczenie ma to, że chodzi nie tylko o status wspólnika, ale przede wszystkim o funkcję członka zarządu. To właśnie z pełnieniem funkcji w zarządzie wynika ustawowy zakaz konkurencji. Jeżeli byłby Pan wyłącznie wspólnikiem, a nie członkiem zarządu, należałoby w pierwszej kolejności sprawdzić umowę spółki, uchwały wspólników oraz ewentualne odrębne umowy lojalnościowe lub inwestycyjne.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie. Zakaz konkurencji członka zarządu spółki z o.o. wynika bezpośrednio z ustawy. Oznacza to, że obowiązuje także wtedy, gdy umowa spółki nie zawiera żadnego postanowienia o zakazie konkurencji.
Umowa spółki może jednak mieć znaczenie praktyczne. Może doprecyzować, który organ udziela zgody, w jakiej formie należy ją wyrazić, jak długo obowiązuje oraz jakie rodzaje aktywności są traktowane jako konkurencyjne. Może też wprowadzać dodatkowe obowiązki informacyjne, na przykład obowiązek ujawnienia posiadanej działalności gospodarczej, udziałów w innych spółkach lub relacji z klientami.
Jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej, zgody udziela organ uprawniony do powołania zarządu. W typowej spółce z o.o. będzie to zgromadzenie wspólników, ale zawsze trzeba sprawdzić konkretną umowę spółki, ponieważ może ona przewidywać inne rozwiązanie.
Zgoda powinna być wyraźna, najlepiej udzielona przed rozpoczęciem lub kontynuowaniem działalności, która może być uznana za konkurencyjną. W praktyce najbezpieczniej przygotować projekt uchwały, w której dokładnie opisze się:
Ogólne stwierdzenie, że wspólnik wiedział o prowadzeniu firmy, może być niewystarczające. W sporze sądowym istotne będzie, czy spółka faktycznie wyraziła zgodę, w jakim zakresie i czy zgoda obejmowała konkretną działalność, która później została zakwestionowana.
Jeżeli w spółce występuje układ 50% na 50%, warto szczególnie zadbać o formalną poprawność uchwały i dokumentów. Konflikt między wspólnikami często ujawnia się dopiero po czasie, a brak jasnej zgody może stać się argumentem w sporze o odwołanie z zarządu, odpowiedzialność odszkodowawczą albo wyłączenie wspólnika.
Art. 211 Kodeksu spółek handlowych nie zawiera zamkniętej listy sankcji za naruszenie zakazu konkurencji. Spółka może jednak korzystać z innych instrumentów przewidzianych w prawie spółek, umowie spółki oraz przepisach o odpowiedzialności odszkodowawczej.
Najczęściej wchodzą w grę następujące konsekwencje:
Odwołanie z zarządu może nastąpić nawet wtedy, gdy spółka nie wykaże jeszcze szkody. Inaczej jest przy roszczeniu odszkodowawczym. W takim procesie spółka musi wykazać naruszenie obowiązków, szkodę, jej wysokość oraz związek przyczynowy między działaniem członka zarządu a szkodą.
Jeżeli spółka poniosła szkodę wskutek działalności konkurencyjnej członka zarządu, może dochodzić roszczeń na podstawie przepisów o odpowiedzialności członków zarządu, w szczególności art. 293 Kodeksu spółek handlowych. W praktyce spór koncentruje się zwykle na dowodach: czy klient rzeczywiście został przejęty, czy kontrakt należał do spółki, czy członek zarządu wykorzystał informacje spółki oraz jak obliczyć wysokość szkody.
Znaczenie ma także art. 295 Kodeksu spółek handlowych, który pozwala wspólnikowi wnieść pozew o naprawienie szkody wyrządzonej spółce, jeżeli sama spółka nie wytoczy powództwa w terminie roku od ujawnienia czynu wyrządzającego szkodę. Sąd Najwyższy wskazywał, że celem takiego powództwa jest ochrona interesu spółki, a nie indywidualnego interesu wspólnika. W orzeczeniu z 24 lipca 2014 r., sygn. akt II CSK 627/13, podkreślono konieczność wykazania szkody po stronie spółki.
Roszczenia spółki przeciwko członkowi zarządu podlegają przedawnieniu. Co do zasady trzeba brać pod uwagę termin liczony od dnia, w którym spółka dowiedziała się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, a także termin maksymalny liczony od zdarzenia wyrządzającego szkodę. W konkretnym przypadku warto ustalić daty bardzo dokładnie, ponieważ mogą przesądzić o wyniku sprawy.
Jeżeli członek zarządu jest jednocześnie wspólnikiem, konflikt może przenieść się z poziomu zarządu na poziom właścicielski. Kodeks spółek handlowych przewiduje możliwość żądania wyłączenia wspólnika ze spółki z ważnych przyczyn dotyczących tego wspólnika.
Nie każde naruszenie zakazu konkurencji automatycznie uzasadnia wyłączenie wspólnika. Sąd bada całokształt okoliczności: skalę naruszenia, wpływ na interes spółki, utratę zaufania, możliwość dalszej współpracy oraz zachowanie pozostałych wspólników. Dodatkowo znaczenie ma struktura udziałów i wymogi formalne pozwu. Przy układzie udziałów 50% na 50% ta ścieżka może być szczególnie trudna, jeżeli umowa spółki nie przewiduje odpowiednich rozwiązań.
Samo prowadzenie działalności konkurencyjnej bez zgody spółki nie oznacza automatycznie odpowiedzialności karnej. Może ona wchodzić w grę dopiero wtedy, gdy zachowanie członka zarządu spełnia przesłanki przestępstwa, w szczególności z art. 296 Kodeksu karnego. Chodzi o sytuacje, w których osoba zobowiązana do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą spółki nadużywa uprawnień albo nie dopełnia obowiązków i wyrządza spółce znaczną szkodę majątkową.
W praktyce odpowiedzialność karna wymaga znacznie poważniejszych okoliczności niż sam formalny brak uchwały. Przykładem może być celowe przekierowywanie klientów spółki do własnej firmy, wykorzystywanie poufnych informacji handlowych, zawieranie umów w konflikcie interesów albo pozbawianie spółki przychodów, które realnie mogła osiągnąć.
Jeżeli jednoosobowa działalność była prowadzona równolegle ze spółką bez formalnej zgody, nie należy ograniczać się do ustnych ustaleń. Najrozsądniej jest przygotować pisemne wyjaśnienie zakresu działalności, ocenić ryzyko konkurencyjności i wystąpić o zgodę właściwego organu spółki.
W uchwale można uregulować zarówno zgodę na przyszłość, jak i potwierdzenie, że spółka znała określony zakres aktywności. Trzeba jednak pamiętać, że późniejsza zgoda nie zawsze usuwa wszystkie skutki wcześniejszego naruszenia. Jeżeli spółka poniosła szkodę, roszczenia mogą być nadal podnoszone.
Warto również rozważyć uporządkowanie relacji między podmiotami: rozdzielenie grup klientów, wprowadzenie zasad rozliczania wspólnych projektów, zakaz korzystania z baz danych spółki w prywatnej działalności albo podpisanie odrębnej umowy regulującej konflikt interesów.
Poniższe przykłady pokazują, jak te same przepisy mogą działać w różnych konfiguracjach biznesowych. W każdej sprawie znaczenie mają dokumenty spółki i faktyczny sposób działania obu firm.
Michał prowadzi jednoosobową działalność jako software house i jest członkiem zarządu spółki z o.o., która również tworzy oprogramowanie dla klientów biznesowych. Nie uzyskał uchwały wyrażającej zgodę na prowadzenie własnej firmy. Gdy część klientów spółki zaczęła zamawiać usługi bezpośrednio u niego, drugi wspólnik zarzucił mu naruszenie art. 211 Kodeksu spółek handlowych. W takiej sytuacji spółka może rozważać odwołanie Michała z zarządu i roszczenie odszkodowawcze, ale musi wykazać konkretną szkodę.
Anna jest członkiem zarządu spółki projektowej, ale równolegle prowadzi własną działalność jako architektka wnętrz. Przed objęciem funkcji ujawniła ten fakt wspólnikom, a zgromadzenie wspólników podjęło uchwałę, w której zezwoliło jej na obsługę klientów indywidualnych, z wyłączeniem klientów spółki. Taka zgoda istotnie zmniejsza ryzyko sporu, bo określa zakres dozwolonej działalności i granice konkurencji.
Tomasz jest członkiem zarządu spółki marketingowej i właścicielem agencji działającej w tej samej branży. Twierdzi, że nie narusza zakazu konkurencji, bo jego firma obsługuje tylko małe lokalne przedsiębiorstwa, a spółka pracuje dla dużych marek. Jeżeli rzeczywiście nie ma wspólnych klientów, ofert ani rynku, ryzyko może być mniejsze. Nadal jednak powinien uzyskać zgodę spółki, ponieważ formalnie działa w branży zbliżonej do działalności spółki.
Nie zawsze. PKD jest ważną wskazówką, ale nie przesądza sprawy. Liczy się faktyczna działalność, klienci, rynek, oferta oraz to, czy własna firma członka zarządu może realnie konkurować ze spółką.
To ryzykowne. Najbezpieczniejsza jest wyraźna zgoda właściwego organu spółki, zwykle w formie uchwały. Ustne ustalenia są trudne do udowodnienia i mogą nie obejmować dokładnego zakresu działalności.
Art. 211 Kodeksu spółek handlowych dotyczy członka zarządu. Wspólnik, który nie jest członkiem zarządu, może być objęty zakazem konkurencji na innej podstawie, na przykład na podstawie umowy spółki, odrębnej umowy albo zasad odpowiedzialności za działania sprzeczne z interesem spółki.
Można próbować uporządkować sytuację uchwałą podjętą później, ale taka zgoda nie zawsze usuwa skutki wcześniejszego naruszenia. Jeżeli spółka poniosła szkodę przed udzieleniem zgody, może nadal dochodzić roszczeń.
Przy odwołaniu z zarządu nie zawsze będzie to konieczne. Przy roszczeniu odszkodowawczym spółka musi jednak wykazać szkodę, jej wysokość, naruszenie obowiązków przez członka zarządu oraz związek przyczynowy między naruszeniem a szkodą.
Członek zarządu spółki z o.o. powinien zachować szczególną ostrożność, jeżeli prowadzi własną działalność gospodarczą o takim samym lub podobnym profilu. Zakaz konkurencji wynika z ustawy i obowiązuje niezależnie od tego, czy został wpisany do umowy spółki. Brak formalnej zgody może prowadzić do poważnych konsekwencji organizacyjnych, cywilnych, a w wyjątkowych przypadkach także karnych.
Najbezpieczniejsze rozwiązanie to rzetelne ujawnienie własnej działalności, analiza umowy spółki i podjęcie jednoznacznej uchwały określającej zakres zgody. Im dokładniej zostaną opisane granice dozwolonej aktywności, tym mniejsze ryzyko późniejszego sporu między wspólnikami.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych, Dz.U. 2000 nr 94 poz. 1037
2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny, Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 r., sygn. akt II CSK 627/13
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika