• Stan prawny na: 2026-05-17
Umowa spółki partnerskiej może przewidywać nierówny albo zmienny podział zysku, także według liczby pacjentów lub innych obiektywnych kryteriów. Problem pojawia się wtedy, gdy zapis nie pozwala ustalić, jak rozliczać określone przychody.
Jeżeli pojęcie „dochody z innych źródeł” nie zostało doprecyzowane, trzeba najpierw interpretować umowę, a w zakresie nieuregulowanym stosować odpowiednio przepisy o spółce jawnej, w tym zasadę równego udziału w zysku.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Umowa spółki partnerskiej musi zawierać elementy wskazane w art. 91 Kodeksu spółek handlowych. Należą do nich w szczególności: określenie wolnego zawodu wykonywanego przez partnerów, przedmiot działalności spółki, firma i siedziba spółki, czas trwania spółki, jeżeli jest oznaczony, oraz określenie wkładów wnoszonych przez każdego partnera i ich wartość.
Przepis ten nie wymaga, aby umowa spółki partnerskiej zawsze szczegółowo regulowała udział partnerów w zysku. Nie oznacza to jednak, że taki zapis jest nieistotny. W praktyce, zwłaszcza w spółce lekarskiej, precyzyjne ustalenie zasad rozliczeń ma kluczowe znaczenie, ponieważ przychody mogą pochodzić z różnych źródeł: kontraktu, świadczeń komercyjnych, szczepień, badań, wizyt prywatnych albo usług wykonywanych przy wykorzystaniu majątku spółki.
Jeżeli umowa spółki określa sposób podziału zysku, w pierwszej kolejności stosuje się postanowienia tej umowy. Jeżeli jednak określonego składnika zysku nie da się na podstawie umowy przypisać do konkretnego partnera albo do określonej puli rozliczeniowej, trzeba rozważyć zastosowanie zasad kodeksowych.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Do spółki partnerskiej, w sprawach nieuregulowanych w przepisach szczególnych, stosuje się odpowiednio przepisy o spółce jawnej. Wynika to z art. 89 Kodeksu spółek handlowych.
Znaczenie ma przede wszystkim art. 51 Kodeksu spółek handlowych, zgodnie z którym każdy wspólnik ma prawo do równego udziału w zyskach i uczestniczy w stratach w tym samym stosunku, bez względu na rodzaj i wartość wkładu. Jeżeli w umowie określono udział wspólnika w zysku, to w razie wątpliwości ten udział odnosi się także do udziału w stratach. Umowa może również zwolnić wspólnika od udziału w stratach.
Reguła równego udziału w zysku ma charakter dyspozytywny. Oznacza to, że partnerzy mogą w umowie spółki przyjąć inne zasady, na przykład zależne od liczby pacjentów, liczby wykonanych świadczeń, wartości wygenerowanych przychodów, udziału w kosztach albo innego mierzalnego kryterium. Takie postanowienia co do zasady są dopuszczalne, o ile nie prowadzą do obejścia prawa i dają się zastosować w praktyce.
Formuła wskazana w pytaniu, czyli „zysk wspólnika jest proporcjonalny do wielkości populacji pacjentów objętych jego opieką plus dochody z innych źródeł”, nie jest sama w sobie sprzeczna z prawem tylko dlatego, że przewiduje zmienny udział w zysku. Zmienność udziału może być prawidłowa, jeżeli na koniec okresu rozliczeniowego da się ustalić dane potrzebne do obliczenia należnej części zysku.
Największe ryzyko prawne nie dotyczy samej zmiennej formuły, lecz niejasnego pojęcia „dochody z innych źródeł”. Jeżeli umowa nie wskazuje, czy chodzi o dochody przypisane do konkretnego partnera, dochody wspólne spółki, przychody pomniejszone o koszty, czy zysk netto z określonych usług, zapis może być trudny do wykonania.
W spółce lekarskiej szczególnie warto rozróżnić kilka kategorii wpływów:
Jeżeli umowa nie daje odpowiedzi, jak rozliczyć daną kategorię, nie można dowolnie przypisywać zysku jednemu partnerowi wyłącznie na podstawie późniejszej praktyki, która nie została zaakceptowana przez pozostałych. W pierwszej kolejności trzeba ustalić zgodny zamiar partnerów, dotychczasową praktykę rozliczeń, dokumenty księgowe, uchwały oraz to, czy wszyscy partnerzy akceptowali określony sposób podziału.
Jeżeli umowa w ogóle nie reguluje udziału w zysku, zastosowanie ma zasada równego udziału. Podobny wniosek może dotyczyć tej części zysku, której umowa nie obejmuje albo której nie da się rozliczyć według wskazanego w niej mechanizmu.
W opisanej sytuacji można więc bronić stanowiska, że część zysku zależna od populacji pacjentów powinna być dzielona według tego kryterium, natomiast dochody z innych źródeł, jeżeli nie zostały bliżej określone, powinny być rozliczane według zasad ogólnych, czyli co do zasady po równo. Nie jest to jednak automatyczna odpowiedź w każdej sprawie, ponieważ o wyniku może przesądzić pełna treść umowy, aneksy, uchwały, regulaminy, sposób księgowania oraz utrwalona praktyka partnerów.
Trzeba też odróżnić przychód od zysku. Sama wpłata od pacjenta albo laboratorium nie oznacza jeszcze zysku do podziału. Najpierw należy ustalić koszty związane z uzyskaniem danego przychodu, koszty wspólne oraz zasady ich przypisywania. Dopiero tak ustalona nadwyżka może być dzielona między partnerów zgodnie z umową albo przepisami.
Nie każdy nieprecyzyjny zapis umowy jest nieważny. Jeżeli da się go zinterpretować przy użyciu pozostałych postanowień umowy, celu spółki, praktyki rozliczeń i zgodnych ustaleń partnerów, powinien zostać zastosowany w możliwie racjonalny sposób.
Jeżeli jednak postanowienie jest tak niejasne, że nie pozwala ustalić udziału partnerów w określonej części zysku, w praktyce należy przyjąć jedno z dwóch rozwiązań. Po pierwsze, partnerzy mogą doprecyzować umowę przez aneks. Po drugie, w razie sporu można dochodzić rozliczenia według zasad wynikających z Kodeksu spółek handlowych i wykazywać, że sporna część zysku nie została skutecznie objęta szczególnym mechanizmem podziału.
Zmiana umowy spółki osobowej co do zasady wymaga zgody wszystkich wspólników, chyba że sama umowa przewiduje inne zasady. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie jasnych definicji i wzoru rozliczenia, zanim spór obejmie kilka okresów rozliczeniowych.
W umowie albo aneksie warto wskazać co najmniej:
Im bardziej szczegółowy mechanizm, tym mniejsze ryzyko, że jeden z partnerów uzna podział zysku za arbitralny. W spółce zawodowej ma to szczególne znaczenie, bo konflikt o rozliczenia często wpływa również na organizację pracy, dostęp do dokumentacji i relacje z pacjentami.
Zapis przewidujący podział zysku według liczby pacjentów oraz dochodów z innych źródeł może być zgodny z prawem, jeżeli pozwala ustalić udział każdego partnera w sposób obiektywny. Sama zmienność udziału w zysku nie narusza Kodeksu spółek handlowych.
Problemem jest brak definicji i sposobu rozliczania dodatkowych wpływów. Jeżeli umowa nie wskazuje, jak dzielić dochody ze szczepień, badań komercyjnych, przyjęć prywatnych lub innych usług, sporna część zysku może podlegać zasadzie równego udziału, chyba że z całej umowy i utrwalonej praktyki wynika inny uzgodniony mechanizm.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce może wyglądać spór o podział zysku w spółce partnerskiej lekarzy.
Dwóch partnerów prowadzi pacjentów podstawowej opieki zdrowotnej. Umowa wskazuje, że zysk z tej części działalności dzielony jest proporcjonalnie do populacji pacjentów. Jednocześnie spółka uzyskuje przychody ze szczepień zalecanych, ale umowa nie wyjaśnia, czy są one przypisane do lekarza kwalifikującego, lekarza wykonującego usługę, czy do spółki. Jeżeli nie da się ustalić innego zgodnego mechanizmu, partner może argumentować, że ta część zysku powinna być rozliczana po równo.
Spółka zawarła umowę z laboratorium, które przekazuje jej wynagrodzenie za komercyjne badania. Część skierowań wystawiają różni lekarze, a rejestracja i obsługa pacjentów odbywa się przy użyciu wspólnego personelu. Jeżeli umowa spółki nie określa, jak przypisać ten zysk i jak odliczyć koszty wspólne, jednostronne przypisanie całej kwoty jednemu partnerowi może zostać zakwestionowane.
Partner przyjmuje prywatnych pacjentów po godzinach w gabinecie należącym do spółki, korzystając z jej rejestracji, sprzętu i materiałów. Umowa nie rozstrzyga, czy takie przychody są prywatnym dochodem lekarza, czy wpływem spółki. W takiej sytuacji trzeba zbadać ustalenia między partnerami, sposób księgowania i to, czy spółka ponosiła koszty uzyskania tych przychodów.
Tak. Umowa spółki partnerskiej może przewidywać nierówny albo zmienny podział zysku. Kryteria powinny być jednak jasne, mierzalne i możliwe do zastosowania przy rozliczeniu konkretnego okresu.
Należy przeanalizować całą umowę, aneksy, uchwały, księgowania i dotychczasową praktykę. Jeżeli mimo tego nie da się ustalić szczególnego sposobu podziału, można powoływać się na ustawową zasadę równego udziału w zysku.
Nie zawsze. Jeżeli umowa jasno wskazuje inny sposób rozliczenia, należy go zastosować. Podział po równo wchodzi w grę zwłaszcza wtedy, gdy umowa nie reguluje tej kategorii zysku albo jej zapis jest niewystarczający do dokonania obliczeń.
Co do zasady nie. Zmiana umowy spółki wymaga zgody partnerów na zasadach wynikających z umowy i Kodeksu spółek handlowych. Jednostronna zmiana sposobu rozliczania zysku może prowadzić do sporu i roszczeń o prawidłowe rozliczenie.
Nie musi tak być. Część zapisu, którą da się zastosować, może nadal obowiązywać. Spór może dotyczyć tylko tej kategorii przychodów, której umowa nie definiuje albo nie pozwala obliczyć w sposób obiektywny.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych, Dz.U. 2000 nr 94 poz. 1037 ze zm.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory i słownik.