• Stan prawny na: 2026-05-31
Zakaz konkurencji po rozwiązaniu umowy franczyzowej może być ważny, ale tylko wtedy, gdy mieści się w granicach prawa, natury umowy i zasad współżycia społecznego. Trzeba ocenić przede wszystkim jego czas, zasięg terytorialny, zakres zakazanej działalności oraz wysokość kary umownej.
Kara 50 000 zł nie zawsze oznacza, że trzeba ją automatycznie zapłacić. W sporze można podnosić nieważność lub nadmierną uciążliwość klauzuli, a także żądać miarkowania rażąco wygórowanej kary.

Tak, zakaz konkurencji w umowie franczyzowej może być legalny. Umowa franczyzy jest umową nienazwaną, zawieraną na zasadach prawa cywilnego, dlatego jej treść kształtuje przede wszystkim zasada swobody umów. Wynika ona z art. 3531 Kodeksu cywilnego.
Swoboda umów nie oznacza jednak pełnej dowolności. Postanowienia umowy nie mogą być sprzeczne z ustawą, z naturą stosunku prawnego ani z zasadami współżycia społecznego. Dlatego zakaz konkurencji trzeba oceniać nie tylko formalnie, lecz także praktycznie: czy rzeczywiście chroni uzasadniony interes franczyzodawcy, czy raczej pozbawia byłego franczyzobiorcę możliwości zarobkowania.
W umowach franczyzowych zakaz konkurencji najczęściej ma chronić know-how, rozpoznawalność marki, bazę klientów, model sprzedaży lub standardy organizacyjne sieci. Taka ochrona może być uzasadniona, ale powinna być proporcjonalna. Inaczej wygląda zakaz zakładania konkurencyjnej sieci franczyzowej, a inaczej całkowity zakaz wykonywania wyuczonego zawodu przez rok w dużym obszarze.
W relacji franczyzowej, zawieranej zwykle między przedsiębiorcami, nie stosuje się automatycznie zasad znanych z zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Oznacza to między innymi, że przepisy prawa pracy o odszkodowaniu za powstrzymywanie się od konkurencji nie mają tu bezpośredniego zastosowania. Brak wynagrodzenia za zakaz może jednak być jednym z argumentów przy ocenie, czy konkretna klauzula jest nadmierna.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 2 godzin • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
O nadmierności zakazu konkurencji nie decyduje jeden element, lecz całokształt sytuacji. Sąd może wziąć pod uwagę zwłaszcza:
Najbardziej ryzykowne są klauzule, które po rozwiązaniu umowy zakazują byłemu franczyzobiorcy wykonywania całej działalności w danej branży, także jako pracownik, współpracownik lub podwykonawca. Taki zapis może wykraczać poza ochronę sieci franczyzowej i prowadzić do nadmiernej ingerencji w wolność działalności gospodarczej.
Jeżeli zakaz konkurencji jest zbyt szeroki, można powoływać się na jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Podstawowe znaczenie ma tu art. 58 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, a nieważna jest również czynność sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
W praktyce argument ten może być istotny zwłaszcza wtedy, gdy były franczyzobiorca nie próbuje nieuczciwie przejąć systemu, marki lub tajemnic przedsiębiorstwa, lecz chce po prostu dalej wykonywać swój zawód pod własnym nazwiskiem i bez korzystania z elementów franczyzy.
W wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 14 października 2021 r., sygn. akt XIII Ga 1601/20, sąd zwrócił uwagę, że zakaz konkurencji może być sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, jeżeli osoba objęta zakazem ma wąskie kwalifikacje zawodowe, a zakaz w praktyce uniemożliwia jej zarobkowanie. W tamtej sprawie istotne było to, że pozwana była dietetykiem, a ograniczenie wymagałoby od niej przekwalifikowania się i pozbawiało ją możliwości efektywnej pracy.
Nie oznacza to, że każdy roczny zakaz konkurencji w promieniu 100 km będzie nieważny. Każda sprawa wymaga osobnej oceny. Znaczenie ma między innymi to, czy w innym miejscu można realnie prowadzić działalność, czy dojazdy są wykonalne, czy zakaz obejmuje wyłącznie działalność konkurencyjną wobec sieci, czy także zwykłe wykonywanie zawodu.
Samo wpisanie kary umownej do kontraktu nie przesądza jeszcze, że trzeba ją bezspornie zapłacić. Franczyzodawca, żądając kary, powinien wskazać podstawę umowną, opisać naruszenie zakazu i wykazać, że żądanie jest wymagalne. Były franczyzobiorca może natomiast podnosić zarzuty dotyczące ważności samej klauzuli, sposobu jej interpretacji oraz wysokości kary.
W sprawach o karę umowną szczególnie ważny jest art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego. Pozwala on żądać zmniejszenia kary, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane albo kara jest rażąco wygórowana. Przy karze 50 000 zł warto więc porównać jej wysokość z rozmiarem ewentualnego naruszenia, skalą działalności, czasem naruszenia i realnym interesem chronionym przez franczyzodawcę.
Jeżeli zakaz konkurencji okaże się nieważny w całości albo w części, kara oparta na jego naruszeniu również może zostać zakwestionowana. Jeżeli natomiast sam zakaz jest ważny, nadal można spierać się o to, czy dane zachowanie rzeczywiście było konkurencyjne oraz czy kara nie powinna zostać obniżona.
Najbezpieczniej nie wypowiadać umowy i nie rozpoczynać nowej działalności bez wcześniejszej analizy dokumentów. Warto wykonać kilka praktycznych kroków:
Jeżeli franczyzodawca odmawia zwolnienia z zakazu, można próbować negocjować jego ograniczenie: skrócenie czasu, zmniejszenie obszaru, dopuszczenie pracy etatowej albo prowadzenie działalności bez używania oznaczeń, procedur i materiałów sieci.
Jeżeli franczyzodawca wezwie do zapłaty kary, nie warto ignorować pisma. Odpowiedź powinna być rzeczowa i oparta na umowie oraz dowodach. W zależności od sytuacji można podnosić między innymi, że:
W sporze sądowym znaczenie będą miały dokumenty, korespondencja, treść ogłoszeń, zakres faktycznie świadczonych usług, lokalizacja działalności oraz to, czy były franczyzobiorca posługiwał się elementami kojarzonymi z dawną siecią. Im precyzyjniej zostanie przygotowana argumentacja, tym większa szansa na ograniczenie ryzyka finansowego.
Poniższe przykłady pokazują, jak różnie może zostać oceniony zakaz konkurencji w zależności od branży, zakresu klauzuli i realnych możliwości zarobkowania po zakończeniu franczyzy.
Dietetyczka po rozwiązaniu franczyzy chce prowadzić indywidualne konsultacje pod własnym nazwiskiem, bez używania nazwy sieci, materiałów marketingowych ani bazy klientów franczyzodawcy. Umowa zakazuje jej jednak jakichkolwiek usług dietetycznych przez 12 miesięcy w promieniu 100 km. W takiej sytuacji można argumentować, że zakaz jest zbyt szeroki, bo nie chroni wyłącznie interesu sieci, lecz blokuje wykonywanie zawodu.
Były franczyzobiorca prowadzący punkt usługowy po zakończeniu umowy otwiera działalność w tej samej branży, ale w innej miejscowości, poza obszarem wskazanym w umowie. Nie używa oznaczeń franczyzy i nie przejmuje materiałów sieci. Jeżeli zakaz był wyraźnie ograniczony terytorialnie, franczyzodawca może mieć trudność z wykazaniem naruszenia.
Przedsiębiorca po odejściu z franczyzy uruchamia lokal o podobnym profilu w tej samej miejscowości, zatrudnia te same osoby, kieruje ofertę do tych samych klientów i wykorzystuje rozwiązania organizacyjne poznane w sieci. W takim wariancie ryzyko naruszenia zakazu konkurencji jest znacznie większe, a obrona może koncentrować się głównie na wysokości kary i proporcjonalności sankcji.
Nie zawsze. Roczny okres sam w sobie nie przesądza o nieważności, ale trzeba zbadać zasięg terytorialny, zakres zakazanej działalności i skutki dla byłego franczyzobiorcy. Jeżeli zakaz praktycznie uniemożliwia zarobkowanie, może być kwestionowany.
W umowach franczyzowych nie ma ogólnej zasady takiej jak w prawie pracy, która automatycznie nakazywałaby wypłatę odszkodowania za powstrzymywanie się od konkurencji. Brak rekompensaty może jednak wzmacniać argument, że konkretny zakaz jest nadmiernie uciążliwy.
To zależy od treści umowy. Niektóre klauzule zakazują wyłącznie prowadzenia własnej działalności, inne obejmują również zatrudnienie lub współpracę. Im szerzej zapisano zakaz, tym większe znaczenie ma ocena, czy nie przekracza on uzasadnionej ochrony franczyzodawcy.
Tak, jeżeli sąd uzna, że kara jest rażąco wygórowana albo zachodzą inne przesłanki miarkowania z art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego. Trzeba jednak przedstawić argumenty i dowody, na przykład dotyczące skali naruszenia, czasu trwania działalności i realnych skutków dla franczyzodawcy.
Nie jest to bezpieczne. Brak odpowiedzi może utrudnić późniejszą obronę i zachęcić franczyzodawcę do pozwu. Lepiej przygotować pisemne stanowisko, wskazać zarzuty do klauzuli i zaproponować rozwiązanie sporu, jeżeli jest to możliwe.
Zakaz konkurencji w umowie franczyzowej może być skuteczny, ale nie jest nieograniczony. Kluczowe jest to, czy chroni realny interes franczyzodawcy w sposób proporcjonalny, czy też nadmiernie blokuje byłemu franczyzobiorcy możliwość pracy i prowadzenia działalności.
W opisanej sytuacji trzeba dokładnie zbadać brzmienie klauzuli, zakres zakazu, obszar 100 km, roczny czas obowiązywania oraz karę 50 000 zł. Jeżeli zakaz obejmuje także zwykłe wykonywanie zawodu, a jego skutkiem byłoby faktyczne pozbawienie możliwości zarobkowania, istnieją argumenty do kwestionowania klauzuli albo przynajmniej do obniżenia kary umownej.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 14 października 2021 r., sygn. akt XIII Ga 1601/20
Potrzebujesz indywidualnej odpowiedzi? Opisz swoją sytuację w formularzu poniżej. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...
>> więcej informacji