• Stan prawny na: 2026-09-21 | Autor: Redakcja Spolkowy.pl
Zarząd spółki z o.o. ma co do zasady 30 dni od dnia, w którym powstała podstawa do ogłoszenia upadłości, a nie 30 dni od chwili, gdy zaległości przekroczą trzy miesiące. Trzymiesięczne opóźnienie jest ustawowym domniemaniem utraty zdolności płatniczej, ale niewypłacalność może powstać wcześniej.
Najtrudniejsze jest więc nie samo policzenie 30 dni, lecz prawidłowe ustalenie daty niewypłacalności. Od tej daty zależą obowiązki zarządu, treść wniosku i ryzyko odpowiedzialności za spóźnienie.
.jpg)
Art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego przewiduje termin 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. W odniesieniu do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością podstawą tą jest niewypłacalność określona w art. 11 Prawa upadłościowego.
Nie liczy się więc 30 dni od wezwania do zapłaty, zajęcia rachunku, otrzymania pozwu, wypowiedzenia kredytu ani od dnia, w którym zarząd formalnie podejmie uchwałę o trudnej sytuacji spółki. Zdarzenia takie mogą być dowodami pogarszającej się sytuacji, ale termin rozpoczyna się wtedy, gdy rzeczywiście wystąpiła ustawowa przesłanka niewypłacalności.
Jeżeli niewypłacalność wystąpiła wcześniej, późniejsza uchwała zarządu, sporządzenie bilansu albo konsultacja z księgowym nie rozpoczynają terminu od nowa. Dlatego przy spółce mającej narastające zaległości trzeba przede wszystkim odtworzyć chronologię jej sytuacji finansowej.
Dla spółki z o.o. Prawo upadłościowe przewiduje dwie podstawowe przesłanki niewypłacalności. Każda z nich może mieć samodzielne znaczenie przy ocenie obowiązku złożenia wniosku.
| Przesłanka | Co trzeba ustalić? |
|---|---|
| Utrata zdolności płatniczej | Spółka utraciła zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Jeżeli opóźnienie w płatnościach przekracza trzy miesiące, ustawa wprowadza domniemanie takiej utraty zdolności. |
| Nadmierne zadłużenie osoby prawnej | Zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku spółki, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający 24 miesiące. Przy tej ocenie stosuje się ustawowe zasady dotyczące składników uwzględnianych po stronie majątku i zobowiązań. |
Najczęstszy błąd polega na przyjęciu, że zarząd może spokojnie czekać przez trzy miesiące od pierwszych niezapłaconych faktur. Tak nie jest. Przekroczenie trzech miesięcy tworzy domniemanie niewypłacalności, ale rzeczywista utrata zdolności do regulowania wymagalnych zobowiązań może nastąpić znacznie wcześniej.
Z drugiej strony pojedyncze opóźnienie lub przejściowy brak gotówki nie muszą automatycznie przesądzać o niewypłacalności. Trzeba zbadać, czy spółka rzeczywiście utraciła zdolność płatniczą, czy ma realne i dostępne źródła finansowania, jakie należności może szybko odzyskać oraz czy problemy mają charakter przejściowy, czy trwały.
Także ujemne kapitały własne lub strata wykazana w sprawozdaniu finansowym nie są same w sobie tożsame z drugą przesłanką niewypłacalności. Ustawa określa własne zasady porównywania zobowiązań pieniężnych z majątkiem oraz przewiduje określone wyłączenia.
W sporze o odpowiedzialność członka zarządu najważniejszym problemem bywa ustalenie konkretnej daty, w której spółka utraciła zdolność do regulowania wymagalnych zobowiązań. Nie zawsze da się ją odczytać z jednego dokumentu.
Przy odtwarzaniu tej daty warto zestawić przede wszystkim:
Liczy się rzeczywista możliwość płacenia wymagalnych zobowiązań, a nie wyłącznie księgowa wartość aktywów. Spółka może posiadać nieruchomość, maszyny lub należności o znacznej wartości, a równocześnie nie mieć środków pozwalających regulować bieżące długi. Z kolei krótkotrwała luka płynnościowa może nie oznaczać jeszcze trwałej utraty zdolności płatniczej, jeżeli istnieje realne, dostępne i odpowiednio szybkie źródło finansowania.
Spółka od kilku tygodni nie reguluje kolejnych wymagalnych faktur, wykorzystała cały limit kredytowy, bank odmówił dalszego finansowania, a wymagalne należności od kontrahentów nie wystarczają na pokrycie bieżących długów. Zarząd nie powinien automatycznie czekać na upływ trzech miesięcy zaległości. Trzeba ustalić, kiedy spółka faktycznie utraciła zdolność płatniczą, ponieważ od tej wcześniejszej daty może już biec termin 30 dni.
Nie wiesz, od którego dnia liczyć termin na upadłość spółki?
Przy narastających długach właściwa data często wymaga porównania ksiąg, terminów płatności, przepływów pieniężnych i dostępnego finansowania. Prawnik może przeanalizować dokumenty i wskazać, jakie działania należy rozważyć.
Sprawdź termin i sytuację zarządu ›Spółka z o.o. jest odrębnym od wspólników podmiotem prawa. Obowiązku złożenia wniosku nie należy więc utożsamiać z obowiązkiem wspólnika tylko dlatego, że posiada on udziały.
Zgodnie z art. 21 ust. 2 Prawa upadłościowego w przypadku osoby prawnej obowiązek spoczywa na każdym, kto na podstawie ustawy, umowy spółki lub statutu ma prawo do prowadzenia spraw dłużnika i do jego reprezentowania, samodzielnie albo łącznie z innymi osobami. W typowej spółce z o.o. oznacza to członków zarządu.
Wieloosobowy zarząd nie pozwala członkowi zarządu przyjąć, że problem powinien rozwiązać wyłącznie prezes. Także zasada reprezentacji łącznej nie usuwa osobistego obowiązku monitorowania niewypłacalności. Prawo upadłościowe przyznaje legitymację do zgłoszenia wniosku każdej osobie spełniającej wskazane wyżej warunki, również gdy jej prawo reprezentacji spółki wykonywane jest łącznie z inną osobą.
Nie należy również uzależniać reakcji od zgody zgromadzenia wspólników. Obowiązek wynikający z Prawa upadłościowego ma charakter ustawowy i umowa spółki ani spór pomiędzy wspólnikami nie mogą wydłużyć terminu 30 dni.
Jeżeli spółka znajduje się w likwidacji, trzeba odrębnie ocenić sytuację likwidatorów. Prawo upadłościowe wskazuje ich również jako osoby uprawnione do zgłoszenia wniosku w odniesieniu do osoby prawnej znajdującej się w likwidacji.
Sprawę o ogłoszenie upadłości rozpoznaje sąd rejonowy – sąd gospodarczy właściwy dla głównego ośrodka podstawowej działalności dłużnika. W przypadku osoby prawnej domniemywa się, że głównym ośrodkiem podstawowej działalności jest miejsce jej siedziby, ale w konkretnych okolicznościach domniemanie to może wymagać weryfikacji.
Wniosek spółki składa się co do zasady za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe, czyli Krajowego Rejestru Zadłużonych. Samo rozpoczęcie formularza lub zebranie dokumentów nie jest złożeniem wniosku.
Wniosek musi określać między innymi dane spółki i jej reprezentantów, NIP, główny ośrodek podstawowej działalności oraz okoliczności uzasadniające ogłoszenie upadłości wraz z ich uprawdopodobnieniem.
Gdy wniosek składa sama spółka, należy do niego dołączyć między innymi:
Jeżeli któregoś z wymaganych dokumentów nie można dołączyć, dłużnik powinien wskazać przyczynę i ją uprawdopodobnić. Do wniosku trzeba również dołączyć oświadczenie o prawdziwości danych. Brak tego oświadczenia jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ ustawa przewiduje zwrot wniosku bez wezwania do jego uzupełnienia.
Od wniosku o ogłoszenie upadłości pobierana jest opłata stała w wysokości 1000 zł. Ponadto wnioskodawca uiszcza zaliczkę na wydatki postępowania w wysokości jednokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w trzecim kwartale poprzedniego roku, ogłaszanego przez Prezesa GUS. Wysokość tej zaliczki zmienia się wraz z właściwym wskaźnikiem.
Restrukturyzacja może być alternatywą dla upadłości, jeżeli istnieją podstawy do jej przeprowadzenia i przedsiębiorstwo ma realną możliwość restrukturyzacji zadłużenia. Nie należy jednak zakładać, że samo rozpoczęcie przygotowań albo samo złożenie wniosku restrukturyzacyjnego automatycznie zatrzymuje termin z art. 21 Prawa upadłościowego.
Art. 21 ust. 3 Prawa upadłościowego przewiduje, że osoba obowiązana może uwolnić się od odpowiedzialności za szkodę między innymi wtedy, gdy wykaże, że w wymaganym terminie otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu. Prawo restrukturyzacyjne przewiduje ponadto szczególne reguły dotyczące postępowania o zatwierdzenie układu. Z tego powodu wybór między restrukturyzacją a wnioskiem upadłościowym powinien nastąpić odpowiednio wcześnie, a nie dopiero pod koniec trzydziestodniowego terminu.
Brak majątku nie powoduje wygaśnięcia obowiązku zarządu. Art. 13 Prawa upadłościowego przewiduje, że sąd oddali wniosek, jeżeli majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania albo wystarcza jedynie na te koszty. Jest to jednak decyzja sądu dotycząca wniosku już złożonego, a nie zwolnienie zarządu z obowiązku reagowania na niewypłacalność.
Problem ten często pojawia się przy próbie zakończenia działalności zadłużonego podmiotu. Osobno omawiamy zamknięcie spółki bez majątku i z długiem w zus, ponieważ samo rozpoczęcie likwidacji lub zaprzestanie działalności nie rozwiązuje problemu istniejących zobowiązań.
Spóźnienie może uruchomić kilka odrębnych reżimów odpowiedzialności. Nie należy ich ze sobą utożsamiać.
Termin 30 dni z Prawa upadłościowego oraz pojęcie złożenia wniosku „we właściwym czasie” występujące w art. 299 KSH trzeba analizować z uwzględnieniem celu i przesłanek poszczególnych przepisów. Nie każda odpowiedzialność członka zarządu jest ustalana według identycznego mechanizmu.
Po złożeniu wniosku dalszy przebieg postępowania nie zależy wyłącznie od decyzji zarządu. Sąd może uznać cofnięcie za niedopuszczalne, jeżeli prowadziłoby ono do pokrzywdzenia wierzycieli. Także spłata zobowiązania wobec wnioskodawcy już po złożeniu wniosku nie musi zakończyć postępowania. Szerzej wyjaśniamy cofnięcie wniosku o upadłość spółki z o.o..
Trzeba również rozróżniać skutki upadłości zależnie od typu spółki. Spółka z o.o. ma udziały, a nie akcje. Jeżeli problem dotyczy spółki akcyjnej i sytuacji jej akcjonariuszy, odrębnym zagadnieniem są akcje spółki w upadłości likwidacyjnej. Zasad odnoszących się do akcji nie należy automatycznie przenosić na udziały w spółce z o.o.
Nie. Opóźnienie przekraczające trzy miesiące powoduje domniemanie utraty zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Jeżeli jednak z dokumentów i sytuacji finansowej wynika, że spółka utraciła tę zdolność wcześniej, termin 30 dni może biec od wcześniejszej daty.
Nie. Niedostatek majątku może doprowadzić do oddalenia wniosku przez sąd na podstawie art. 13 Prawa upadłościowego, ale nie powoduje automatycznego wyłączenia wcześniejszego obowiązku zarządu wynikającego z art. 21.
Ustawowy obowiązek zarządu nie jest uzależniony od zgody wspólników. Wspólnicy nie mogą przez odmowę uchwały wydłużyć terminu przewidzianego w Prawie upadłościowym. Trzeba natomiast prawidłowo ustalić, kto w konkretnej spółce ma prawo prowadzenia jej spraw i reprezentowania jej zgodnie z ustawą i umową spółki.
Jeżeli stan niewypłacalności nadal istnieje, upływ terminu nie oznacza, że można pozostawić sprawę bez działania. Późniejsze złożenie wniosku nie usuwa automatycznie skutków wcześniejszej zwłoki, ale dalsze zaniechanie może zwiększać ryzyko odpowiedzialności i rozmiar szkody wierzycieli.
Nie należy przyjmować takiego automatyzmu. Przepisy dotyczące odpowiedzialności odwołują się między innymi do otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego, zatwierdzenia układu, a w postępowaniu o zatwierdzenie układu obowiązują dodatkowe szczególne reguły. Jeżeli spółka jest już niewypłacalna, harmonogram restrukturyzacji trzeba zestawić z biegnącym terminem wynikającym z Prawa upadłościowego.
Twoja sytuacja wymaga indywidualnej oceny?
Opisz sprawę i najważniejsze okoliczności. Prawnik może ocenić problem na podstawie konkretnego stanu faktycznego i wskazać możliwe dalsze działania.
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 2 godzin
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Potrzebujesz indywidualnej odpowiedzi? Opisz swoją sytuację w formularzu poniżej. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Autor: Redakcja Spolkowy.pl
Materiał opracowano na podstawie aktualnych przepisów oraz źródeł wskazanych w artykule. Treść ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej porady prawnej.