• Opublikowano: 2026-08-28 • Artykuł Partnera
Członek zarządu odpowiada majątkiem prywatnym i wolnością za korupcję, o której mógł nie wiedzieć. Ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych oraz przepisy Kodeksu spółek handlowych wymagają, by zarząd i rada nadzorcza wykazały należytą staranność w nadzorze nad organizacją. Jedna afera łapówkarska wystarczy, by inwestorzy wycofali kapitał, media zbudowały narrację o nieuczciwej spółce, partnerzy biznesowi wypowiedzieli umowy, a jej wycena spadła w ciągu kilku tygodni. Norma ISO 37001 przestała być deklaracją etyczną – stała się instrumentem ochrony osobistej członków władz spółki i twardym elementem inżynierii prawnej w organizacji.

Prokuratura, badając sprawę korupcyjną, pyta nie tylko o winę sprawcy, lecz o to, czy spółka posiadała skuteczne mechanizmy zapobiegania nadużyciom. Brak takich mechanizmów otwiera drogę do odpowiedzialności podmiotu zbiorowego, a w konsekwencji do roszczeń odszkodowawczych wobec zarządu na podstawie przepisów Kodeksu spółek handlowych za szkodę wyrządzoną spółce wskutek niedochowania należytej staranności w nadzorze, nawet gdy sam czyn korupcyjny popełniła osoba trzecia.
Certyfikowany system zarządzania antykorupcją, wdrożony według normy ISO 37001, dokumentuje politykę antykorupcyjną, analizę ryzyka, procedury zgłaszania nieprawidłowości oraz szkolenia pracowników na wszystkich poziomach organizacji. Taka dokumentacja, potwierdzona przez niezależną jednostkę certyfikującą, staje się kluczowym dowodem w postępowaniu przygotowawczym. Jeżeli nadużycia dopuścił się nieuczciwy pracownik lub podwykonawca działający wbrew obowiązującym procedurom, zarząd może wykazać, że nadzorował organizację zgodnie z najwyższymi standardami rynkowymi, a nie dopuścił się zaniedbania w nadzorze.
Ryzyko korupcyjne koncentruje się tam, gdzie przepływają największe kwoty – w procedurach zakupowych oraz transakcjach fuzji i przejęć. Audyt zgodności z ISO 37001 obejmuje weryfikację całego łańcucha decyzyjnego, od wyboru dostawcy do rozliczenia ostatniej płatności, oraz analizę relacji z podmiotami trzecimi uczestniczącymi w transakcji, w tym agentami i konsultantami działającymi na zagranicznych rynkach.
Elementy poddawane bezwzględnej weryfikacji audytorskiej obejmują:
procedury wyboru i akceptacji dostawców oraz podwykonawców,
rejestr upominków, zaproszeń i sponsoringu,
płatności na rzecz podmiotów trzecich oraz pośredników,
due diligence antykorupcyjne partnerów w procesach fuzji i przejęć,
funkcjonowanie kanału zgłaszania nieprawidłowości.
Transakcja przeprowadzona bez takiego audytu niesie ryzyko przejęcia zobowiązań korupcyjnych wraz z nabywaną spółką, łącznie z ryzykiem poniesienia konsekwencji finansowych i sankcji prawnych obciążających przejmowaną spółkę za czyny popełnione jeszcze przed podpisaniem umowy. W praktyce transakcyjnej brak takiej weryfikacji bywa dziś traktowany jako samodzielna wada prawna aktywa, obniżająca jego realną wartość i wydłużająca negocjacje cenowe między stronami.

Fundusze inwestycyjne oraz banki finansujące transakcje coraz częściej traktują certyfikat antykorupcyjny jako warunek dopuszczenia do procesu inwestycyjnego, a nie dodatkowy atut wizerunkowy. Brak formalnego systemu zarządzania ryzykiem łapówkarskim podnosi koszt kapitału, wydłuża proces due diligence przed każdą rundą finansowania i bywa powodem obniżenia oferowanej wyceny przez inwestora finansowego lub agencję ratingową oceniającą ryzyko operacyjne emitenta.
Rolę bezstronnego weryfikatora pełni tu niezależna jednostka certyfikująca, której ekspercka i obiektywna ocena odróżnia rzeczywiście działający mechanizm kontrolny od deklaracji spisanej wyłącznie na potrzeby audytu. Bureau Veritas, organizacja działająca w ponad stu krajach i dysponująca tysiącami wykwalifikowanych audytorów, prowadzi badanie zgodności z normą ISO 37001, oceniając zarówno dokumentację systemu, jak i faktyczne funkcjonowanie procedur antykorupcyjnych w codziennej działalności organizacji.
Odpowiedzialność karna i majątkowa członków zarządu za nadużycia korupcyjne nie jest już ryzykiem teoretycznym, lecz codziennym elementem kalkulacji ryzyka prawnego w każdej średniej i dużej spółce kapitałowej. Dyrektorzy prawni oraz dyrektorzy ds. compliance, tworząc system zarządzania zgodny z ISO 37001, budują jednocześnie dokumentację, która broni zarządu w chwili kryzysu, zamiast pozostawiać jego ocenę wyłącznie domysłom prokuratury lub kontrahenta.
Formalny, certyfikowany system przesuwa ciężar dowodu z domysłów na dokumentację – a to różnica, która w postępowaniu przygotowawczym i przed komitetem inwestycyjnym waży dziś tyle, co sam wynik finansowy spółki.