• Stan prawny na: 2026-06-04
Zakup „udziałów” w jednoosobowej działalności koleżanki nie zawsze oznacza powstanie spółki cywilnej. O tym, czy masz prawa wspólnika, decyduje przede wszystkim treść podpisanych umów, sposób rozliczeń, dowody wpłat i faktyczne ustalenia stron.
Jeżeli druga umowa przewiduje zwrot pieniędzy w ratach, co do zasady można dochodzić rat wymagalnych, a wcześniejszej spłaty tylko wtedy, gdy wynika to z umowy albo z innych konkretnych podstaw prawnych.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
.jpg)
Najpierw trzeba ustalić, czym w sensie prawnym była zawarta między stronami umowa. W praktyce strony często używają zwrotów „udziały”, „wspólna firma” albo „spółka”, mimo że formalnie jedna osoba nadal prowadzi wyłącznie własną działalność gospodarczą w CEIDG. To nie są pojęcia obojętne, bo od kwalifikacji umowy zależy, czy przysługuje roszczenie o zwrot pieniędzy, rozliczenie wspólników, udział w zysku, czy tylko roszczenie z umowy inwestycyjnej lub pożyczkowej.
Zgodnie z art. 860 Kodeksu cywilnego przez umowę spółki wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego przez działanie w sposób oznaczony, w szczególności przez wniesienie wkładów. Umowa spółki powinna być stwierdzona pismem.
Spółka cywilna nie jest odrębną osobą prawną ani „firmą” oddzieloną od wspólników. Jest umową między wspólnikami. Wspólnikami są osoby prowadzące działalność, a majątek zgromadzony dla spółki objęty jest szczególną wspólnością łączną. Jeżeli więc współpraca faktycznie miała polegać na wspólnym prowadzeniu gastronomii, wniesieniu wkładów, dzieleniu zysków i strat oraz wspólnym podejmowaniu decyzji, można rozważać argument, że doszło do zawarcia spółki cywilnej albo przynajmniej umowy bardzo zbliżonej do spółki cywilnej.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że kupiono „50% udziałów” w działalności koleżanki. Jednoosobowa działalność gospodarcza nie dzieli się na udziały tak jak spółka kapitałowa. Można sprzedać rzeczy, składniki majątku, przedsiębiorstwo albo jego część, ale wymaga to prawidłowego opisania przedmiotu umowy, a w niektórych przypadkach szczególnej formy. Jeżeli pismo było ogólne i mówiło tylko o „udziałach”, sąd będzie badał rzeczywisty zamiar stron, późniejsze zachowanie, przelewy, wiadomości i sposób prowadzenia biznesu.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Sama umowa spółki cywilnej nie wymaga aktu notarialnego. Co do zasady powinna być stwierdzona pismem, czyli podpisana w formie pisemnej. Świadkowie nie są konieczni, ale mogą pomóc dowodowo, jeżeli potwierdzą okoliczności podpisania dokumentu albo wcześniejsze ustalenia stron.
Notariusz może być potrzebny dopiero wtedy, gdy przedmiotem czynności jest składnik wymagający szczególnej formy, np. nieruchomość, albo gdy strony przenoszą przedsiębiorstwo w sposób wymagający podpisów notarialnie poświadczonych. Dlatego trzeba odróżnić trzy sytuacje: umowę spółki cywilnej, sprzedaż składników majątku oraz zwykłe zobowiązanie do zwrotu pieniędzy.
Jeżeli działalność gospodarcza nadal była wpisana wyłącznie na koleżankę, a Pani nie została ujawniona jako przedsiębiorca działający w ramach spółki cywilnej, jest to istotny argument przeciwko twierdzeniu, że na zewnątrz funkcjonowała prawidłowo zorganizowana spółka cywilna. Nie przesądza to jednak automatycznie całej sprawy między stronami. W relacji wewnętrznej sąd może badać, czy strony mimo braków formalnych zawarły skuteczne porozumienie i jakie roszczenia z niego wynikają.
Jeżeli druga podpisana umowa przewiduje, że koleżanka zwróci określoną kwotę w ratach w ciągu 6 miesięcy, to podstawową zasadą jest wymagalność zgodnie z harmonogramem. Oznacza to, że można żądać zapłaty rat, których termin już upłynął. Całej kwoty przed terminem można żądać tylko wtedy, gdy wynika to z treści umowy, np. znajduje się w niej zapis, że opóźnienie w zapłacie jednej raty powoduje natychmiastową wymagalność całego zadłużenia.
Jeżeli takiego zapisu nie ma, wcześniejsze dochodzenie całej sumy jest ryzykowne. Sąd może uznać, że część roszczenia nie jest jeszcze wymagalna. W takiej sytuacji praktycznym działaniem jest wysłanie wezwania do zapłaty rat zaległych, naliczanie odsetek ustawowych za opóźnienie od rat przeterminowanych oraz przygotowanie pozwu o zapłatę, gdy dłużniczka nadal nie płaci.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy umowa nie określa terminu zwrotu określonych wydatków, np. pieniędzy przekazanych na samochód albo innych kosztów. Wtedy termin spełnienia świadczenia może zależeć od wezwania do zapłaty. Po doręczeniu takiego wezwania i bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu można rozważyć pozew.
To zależy od treści drugiej umowy. Jeżeli była to umowa rozwiązująca współpracę i zastępująca dotychczasowe rozliczenia obowiązkiem zapłaty określonej kwoty, Pani głównym roszczeniem może być roszczenie o zapłatę, a nie dalsze wykonywanie praw wspólnika. W praktyce takie dokumenty są często traktowane jako ugoda albo porozumienie rozliczeniowe.
Jeżeli jednak druga umowa nie rozwiązała jednoznacznie współpracy, a jedynie przewidywała spłatę udziału, można analizować, czy do czasu pełnej zapłaty zachowała Pani określone prawa majątkowe. Wymaga to dokładnej lektury dokumentów. Znaczenie ma zwłaszcza to, czy w umowie zapisano, że przeniesienie praw następuje od razu, czy dopiero po zapłacie całej ceny.
W razie sporu można wystąpić do sądu z pozwem o zapłatę. Pozew o ustalenie istnienia spółki cywilnej ma sens tylko wtedy, gdy istnieje realny interes prawny w takim ustaleniu i gdy dokumenty oraz fakty dają podstawę do wykazania, że strony rzeczywiście działały jak wspólnicy spółki cywilnej. Często skuteczniejsza i prostsza jest sprawa o zapłatę konkretnej kwoty.
Wydatki na samochód do rozwożenia jedzenia trzeba rozliczyć według tego, kto miał być właścicielem auta, z czyich pieniędzy je kupiono i do czego miało służyć. Jeżeli pieniądze zostały przekazane koleżance na konkretny cel, a samochód był później używany prywatnie, może powstać roszczenie o zwrot całości albo części środków, ewentualnie o rozliczenie korzyści uzyskanych przez drugą stronę. Kluczowe będą przelewy, faktura, dowód rejestracyjny, wiadomości oraz ustalenia dotyczące sposobu korzystania z auta.
Paliwo i inne koszty opłacane z rachunku działalności również wymagają rozdzielenia na wydatki firmowe i prywatne. Jeżeli rachunek był traktowany jako wspólny rachunek przedsięwzięcia, a jedna osoba pokrywała z niego własne prywatne koszty, można żądać rozliczenia. Jeżeli jednak rachunek formalnie należał do jednoosobowej działalności koleżanki, trzeba wykazać, że środki na nim były objęte wspólnym porozumieniem stron albo pochodziły z Pani wkładu.
Składki ZUS przedsiębiorcy są co do zasady osobistym obciążeniem tego przedsiębiorcy. Jeżeli Pani płaciła swoje składki z własnych środków, a koleżanka płaciła swoje z konta używanego dla biznesu, nie oznacza to jeszcze automatycznie bezprawności. Może jednak mieć znaczenie przy końcowym rozliczeniu, jeżeli strony ustaliły, że koszty prowadzenia przedsięwzięcia będą ponoszone po połowie albo że rachunek ma służyć wyłącznie działalności gastronomicznej.
Przed podjęciem działań warto uporządkować materiał dowodowy. Najważniejsze są: pierwsza umowa o wejściu do biznesu, druga umowa o spłacie, potwierdzenia przelewów, wiadomości SMS, e-maile, komunikatory, zdjęcia dokumentów, faktury, paragony, wyciągi z rachunku, dowody zakupu samochodu, korespondencja o paliwie, ZUS, zyskach i dostępie do konta.
Dobrze jest przygotować krótką chronologię: kiedy zawarto pierwsze ustalenia, ile pieniędzy przekazano, na jaki cel, kto miał podejmować decyzje, kiedy odmówiono dostępu do konta, kiedy podpisano umowę spłaty, które raty stały się wymagalne i czy zostały zapłacone. Taka chronologia ułatwia sporządzenie wezwania do zapłaty i pozwu.
W wezwaniu do zapłaty należy wskazać konkretną kwotę, podstawę roszczenia, numer umowy, wymagalne raty, termin zapłaty i numer rachunku. Jeżeli druga strona nie zapłaci, pisemna umowa i potwierdzenia przelewów mogą pozwolić na dochodzenie należności w postępowaniu sądowym, a w odpowiednich przypadkach także na uzyskanie nakazu zapłaty.
Poniższe przykłady pokazują, jak podobne ustalenia mogą zostać ocenione w praktyce w zależności od dokumentów, przelewów i zachowania stron.
Pani Anna wpłaciła 30 000 zł na rozwój kawiarni prowadzonej przez znajomą. W umowie zapisano, że strony wspólnie prowadzą lokal, dzielą zysk po połowie i obie decydują o zakupach. Anna wykonywała pracę w lokalu, miała dostęp do dokumentów i uczestniczyła w zamówieniach. W takim stanie faktycznym można rozważać, czy strony zawarły umowę spółki cywilnej albo umowę o bardzo podobnym celu gospodarczym, a rozliczenie powinno obejmować nie tylko zwrot wpłaty, lecz także zyski, koszty i majątek używany w działalności.
Pan Marek przekazał znajomemu 20 000 zł na zakup sprzętu do food trucka. Strony podpisały dokument nazwany „sprzedażą udziałów”, ale nie było w nim mowy o wspólnym prowadzeniu spraw, udziale w stratach ani prawie kontroli. Po kilku miesiącach znajomy podpisał zobowiązanie do zwrotu pieniędzy w sześciu ratach. W takiej sytuacji najbezpieczniejsze może być dochodzenie wymagalnych rat z umowy rozliczeniowej, zamiast prowadzenia sporu o to, czy faktycznie powstała spółka.
Pani Karolina zapłaciła za samochód używany do dostaw, ale auto zostało zarejestrowane na jej wspólniczkę. Po zakończeniu współpracy druga strona twierdziła, że pojazd jest wyłącznie jej własnością. Karolina zebrała potwierdzenia przelewów, wiadomości o celu zakupu oraz faktury za paliwo. Dzięki temu mogła wykazywać, że pieniądze nie były darowizną, lecz wkładem lub kwotą przekazaną na oznaczony cel, która powinna zostać rozliczona.
Nie w takim sensie jak w spółce z o.o. Jednoosobowa działalność gospodarcza nie ma udziałów. Można natomiast zawrzeć umowę dotyczącą wspólnego przedsięwzięcia, sprzedaży składników majątku, rozliczenia wkładu albo przystąpienia do spółki cywilnej, jeżeli umowa rzeczywiście spełnia jej cechy.
Co do zasady nie. Umowa spółki cywilnej powinna być stwierdzona pismem. Notariusz może być potrzebny wtedy, gdy strony przenoszą składnik majątku wymagający szczególnej formy, np. nieruchomość albo przedsiębiorstwo w określonej konfiguracji prawnej.
Zwykle nie. Można żądać rat, których termin zapłaty już upłynął. Cała kwota staje się wymagalna wcześniej tylko wtedy, gdy przewiduje to umowa albo gdy istnieje inna konkretna podstawa prawna. Dlatego warto sprawdzić, czy w umowie jest klauzula natychmiastowej wymagalności po opóźnieniu w zapłacie raty.
Najpierw warto wysłać pisemne wezwanie do zapłaty, wskazując zaległe raty, termin zapłaty i odsetki za opóźnienie. Jeżeli wezwanie nie przyniesie skutku, można przygotować pozew o zapłatę. Do pozwu należy dołączyć umowę, potwierdzenia przelewów i korespondencję potwierdzającą zadłużenie.
Tak, jeżeli da się wykazać, że środki zostały przekazane na wspólny cel, nie były darowizną i druga strona powinna je rozliczyć. Znaczenie mają dowody zakupu, przelewy, wiadomości o przeznaczeniu auta, sposób korzystania z pojazdu oraz to, czy paliwo było zużywane firmowo czy prywatnie.
W opisanej sytuacji najważniejsze jest ustalenie, czy pierwsza umowa stworzyła spółkę cywilną lub inną wspólną relację gospodarczą, czy była jedynie nieprecyzyjną umową inwestycyjną. Druga umowa o spłacie może być podstawą pozwu o zapłatę, ale co do zasady tylko w zakresie rat już wymagalnych, chyba że przewiduje wcześniejszą wymagalność całej kwoty.
Nie warto opierać sprawy wyłącznie na twierdzeniu, że „spółka istniała” albo że „udziały zostały kupione”. Skuteczniejsze jest przygotowanie kilku możliwych podstaw roszczeń: zapłaty rat, zwrotu konkretnych wydatków, rozliczenia wkładu, ewentualnie ustalenia istnienia spółki cywilnej, jeżeli dowody rzeczywiście to potwierdzają.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93 z późn. zm.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Talkowska-Szewczyk
Członek Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu. Absolwentka Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz studiów podyplomowych – Prawo medyczne i bioetyka na Uniwersytecie Jagiellońskim na Wydziale Prawa i Administracji w Krakowie. Radca prawny...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory i słownik.