Kategoria: Działalność gospodarcza

Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Masz problem z działalnością gospodarczą? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zabezpieczenie nieoficjalnych udziałów w firmie

Bogusław Nowakowski • Opublikowane: 2015-01-06

Kolega prowadzi działalność gospodarczą, w którą ja nieoficjalnie zainwestowałem. Moje nazwisko nigdzie więc oficjalnie nie figuruje – jestem jakby cichym wspólnikiem). Jak zabezpieczyć się prawnie, pozostając jednocześnie nadal anonimowym? Chciałbym mieć pewność, że jeśli będę chciał, to oficjalnie zostanę wspólnikiem (udziałowcem) firmy oraz w momencie potencjalnej sprzedaży spółki otrzymam odpowiednie pieniądze zgodne z moim udziałem pieniężnym.

»Wybrane opinie klientów

Bardzo dokładnie omówione przedstawione zagadnienie, nie zostało pominięte żadne moje pytanie, argumentacja poparta przepisami prawnymi. Jedynie wydaje mi się, że cena była dosyć wysoka (300zł), ale może to wynikało z faktu, że na tle przedstawionego problemu miałam kilka pytań. Na początku się wahałam gdy dowiedziałam się ile będzie mnie kosztować porada, ale po jej przeczytaniu jakoś ją przełknęłam, gdyż odpowiedź była bardzo wyczerpująca i konkretna.
Katarzyna
Ok. Polecam w przyszłości gdy będę miał wątpliwości z pewnością skorzystam z porad.
Bartosz, 31 lat, geodeta
Rezygnuję , że swojego adwokata , który ma wąski zakres swoich usług , tutaj mam kompleksową pomoc w zakresie prawa . Zdecydowanie polecam!!!
Marcin, 46 lat
Rzeczowo i na temat. Polecam. Skożystam w przyszlosci.
Marek
Terminowo prosto merytorycznie czuję że to odpowiedź na MOJE pytanie a nie \"gotowiec\"
Małgorzata, 56 lat, Menedżer

W naszym prawie pojęcie „cichy wspólnik” oficjalnie nie istnieje.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

W praktyce jednak spotykane są umowy, na mocy których jedna lub kilka osób bierze udział w określonym przedsięwzięciu, ale nie chce ujawniać tego faktu. Staje się „cichym wspólnikiem”. Co do zasady stronami takiej umowy jest przedsiębiorca jako prowadzący działalność gospodarczą, a z drugiej strony osoba takiej działalności nieprowadząca. Umowa spółki cichej w obecnym stanie prawnym jest umową nienazwaną. Stosuje się do niej ogólne zasady zawierania umów oraz ich zabezpieczania.

W opisanej przez Pana sytuacji jest Pan „cichym wspólnikiem”. Zawarł Pan umowę spółki cichej z drugą osobą w formie ustnej. Taka ustna umowa gwarantuje anonimowość. Z drugiej jednak strony ustność stwarza zagrożenie niewłaściwego postępowania Pana wspólnika.

Cichy wspólnik nie jest ujawniony w centralnej ewidencji działalności gospodarczej. Nie prowadzi on spraw przedsiębiorcy ani nie reprezentuje go, chyba że został ustanowiony pełnomocnikiem (co niweczy w pewnym stopniu anonimowość).

Pan jako cichy wspólnik wniósł określony wkład (udział) do danego przedsiębiorstwa w zamian za określone profity (np.: uczestniczenie w osiąganych zyskach).

Między Panem jako wspólnikiem cichym a przedsiębiorcą nie istnieje żaden majątek wspólny. Uczestnictwo Pana jako wspólnika cichego ogranicza się zasadniczo do wniesionego wkładu.

Cichy wspólnik ponosi jednak ekonomiczne ryzyko, gdyż ryzykuje wniesionym wkładem. W chwili zawarcia umowy spółki cichej nie ma pewności, czy dana działalność gospodarcza przyniesie zysk.

Po rozwiązaniu umowy spółki cichej nie przeprowadza się żadnego postępowania likwidacyjnego, wspólnik cichy nie ma żadnych praw do majątku przedsiębiorcy. Przedsiębiorca teoretycznie powinien się rozliczyć ze wspólnikiem cichym, zwłaszcza z wniesionego wkładu.

Strony umowy spółki cichej mogą swobodnie ukształtować swoje stosunki, niemniej umowa spółki cichej dla swej ważności winna być wolna od wad, zgodna z prawem powszechnie obowiązującym i z dobrymi obyczajami oraz nie stanowić obejścia prawa.

Z uwagi na możliwą konieczność dowodzenia wniesienia swego wkładu, jego wartości, zasad współpracy, zasad rozliczenia itp.; wskazane jest, by umowa spółki została potwierdzona w formie pisemnej. Pisemność umowy zapewnia dowód zawarcia umowy oraz zasad, na jakich umowa została zawarta. Ale jednocześnie pozbawia Pana anonimowości w ogóle, lecz nie anonimowości Pana jako cichego wspólnika. Dalej nie ma Pana oficjalnie.

Bez pisemnej umowy traci Pan określone możliwości dowodowe w razie sporu oraz określone prawa, albowiem nie są one opisane, a tylko istnieją w świadomości Pana i wspólnika. A takie podejście może spowodować, że w razie zaistnienia potrzeby, Pana wersja będzie się różnić od wersji wspólnika. Przy pisemnej umowie ten kłopot odpada.

Brak formy pisemnej spowoduje, że w ewentualnym sporze nie będzie dopuszczalny dowód ze świadków i dowód z przesłuchania stron na fakt zawarcia umowy spółki cichej oraz jej treści.

W celu uniknięcia wątpliwości, czy w danym przypadku została zawarta umowa spółki cichej, czy też inna umowa nienazwana, warto nazwać umowę „umową spółki cichej”. Zgodnie z poglądem doktryny wszelkie wątpliwości winny być bowiem rozstrzygane na korzyść innej umowy nienazwanej.

Po rozwiązaniu umowy spółki cichej nie przeprowadza się żadnego postępowania likwidacyjnego, wspólnik cichy nie ma żadnych praw do majątku przedsiębiorcy. Niemniej przedsiębiorca musi się rozliczyć ze wspólnikiem cichym, zwłaszcza z wniesionego wkładu. A z tym bywa różnie.

Przed sytuacjami niemożliwymi do przewidzenia trudno się zabezpieczyć.

Co do sytuacji możliwych do przewidzenia można każdą z nich opisać w umowie i ustanowić odpowiednie zasady postępowania każdej ze stron umowy, lecz tak, by nie stanowiło to faktycznie zarządzania przez Pana działalnością przedsiębiorcy, a gwarantowało Panu kontrolę, ewentualny wpływ na proces przekształcenia lub wnoszenia przedsiębiorstwa do spółki z o.o.

Przede wszystkim więc należałoby ustalić czas, w jakim zysk powinien wystąpić, ewentualnie na jakim poziomie, sposób podziału, wypłaty lub jej odroczenia, a zatem ponownego zainwestowania przez Pana tego, co powinno być Panu przekazane itp. Jak wystąpi, to Pan zrealizuje swoje uprawnienia w sposób ustalony w umowie. Jeżeli nie wystąpi, przedsiębiorca rozliczy się z Pańskiego wkładu i dojdzie do rozstania, ewentualnie kontynuacji na innych zasadach.

Tytułem zabezpieczenia przedsiębiorca może:

  • Wystawić Panu weksel in blanco z deklaracją wekslową. Z niej wynikać będzie: kiedy ma Pan prawo weksel wypełnić, na jaką kwotę, jak ustalana będzie kwota, jaką ma Pan prawo wpisać do weksla; ewentualnie, że weksel ten w razie przekształcenia ( wniesienia przedsiębiorstwa do spółki aportem) będzie poręczony przez powstała spółkę,
  • Ustanowić zastaw na Pana rzecz na określonej rzeczy ruchomej, który wygaśnie w razie rozliczenia się przedsiębiorcy z Panem.

Można także przewidzieć, że w razie powstania spółki ona przejmie zobowiązania przedsiębiorcy wobec Pana z tytułu bycia przez Pana cichym wspólnikiem. W bilansie przekształcenia ujawnia się zobowiązania przedsiębiorcy wobec Pana, a po przekształceniu staje się oficjalnie wierzycielem spółki. Spółka spłaca Pana lub przekształca Pan ten dług na udziały w spółce i je zbywa.

W samej umowie można byłoby przewidzieć instytucję kar umownych w różnych przypadkach. Wymagałoby to jednak rozwagi i poważnego podejścia.

Pisze Pan „Chciałbym mieć pewność, że jeśli będę chciał, to oficjalnie zostanę wspólnikiem (udziałowcem) firmy oraz w momencie potencjalnej sprzedaży spółki otrzymam odpowiednie pieniądze zgodne z procentem włożonym wkładem pieniężnym”.

Wskazuje to na zamiar przekształcenia przedsiębiorstwa wspólnika w jednoosobową spółkę zoo (jednoosobowy przedsiębiorca może się przekształcić tylko w spółkę z o.o.).

Konieczne byłoby ustalenie mechanizmu nabycia przez Pana udziałów w powstałej (lub powstającej) spółce z o.o. Można wskazać np.:

  1. sprzedaż części majątku przedsiębiorcy dla Pana i zapłatę za to zyskiem, jaki Panu powinien przypaść (przedsiębiorca zapłaci podatek dochodowy i VAT), on wniesie do spółki swoją firmę, a Pan rzeczy od niego zakupione (uwaga: podatki), ewentualnie,
  2. przedsiębiorca po przekształceniu w spółkę z o.o. sprzedaje Panu udziały w cenie nominalnej, a cena płacona jest z zysku, jaki Panu przypadł z cichej spółki.

Pozostaje jeszcze kwestia Pana wkładu – najlepiej byłoby, gdyby otrzymał Pan jego zwrot. Wtedy pieniądze mógłby Pan zainwestować w powstającą spółkę z o.o., a przy tym cieszyć się ewentualną korzyścią w postaci dotychczas wypłaconego Panu udziału w zyskach.

Jeżeli nie chciałby Pan być wspólnikiem (udziałowcem), ale mieć korzyści ze zbycia udziałów – trzeba byłoby przewidzieć mechanizm zwrotu Pana wkładu przed przekształceniem (odzyskuje Pan wszystko od razu), lub po przekształceniu i ewentualnym zbywaniu udziałów w spółce przez przedsiębiorcę jako udziałowca.

Zupełna anonimowość nie jest możliwa. Prawidłowe zabezpieczenie Pana interesów wymaga zawarcia pisemnej umowy, gdzie będzie Pan wskazany jako jedna z jej stron.

Przy wyborze dalszego działania (opcji) musi Pan wziąć pod uwagę podatek dochodowy od tego, co Pan otrzyma jako cichy wspólnik od przedsiębiorcy, oraz obciążenia podatkowe przy kolejnych czynnościach zmierzających do realizacji Pana celu.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Indywidualne Porady Prawne specjalistów

Masz problem z działalnością gospodarczą? Opisz swój problem i zadaj pytania.
(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »
{* .script("js/zaczekaj.js") *}